Każdy chce coś ugrać tylko wysuwa się pytanie dla kogo i jakim kosztem… Ukraina z pomocą Polski zamierza przyspieszyć swoją integrację z Unią Europejską. A co Duda i jego elektorat zamierza?

Wołodymyr Zełenski zaproponował opracowanie projektu ustawy o specjalnym statusie Polaków na Ukrainie. Zapowiedział to 22 maja podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w ukraińskim parlamencie. W swoim przemówieniu Zełenski zapowiedział także plany zawarcia dwustronnych porozumień dotyczących wspólnej kontroli granicznej i celnej. Zwracam uwagę na słowa przywódcy Ukrainy, że Polacy i Ukraińcy to narody braterskie, między którymi nie powinno być granic i barier. Szok! Jak słyszałem te słowa! W 1943 roku mordując 250 tys. Polaków, banderowcy, ukraińscy szowiniści w szczególny sposób pokazali “swoje braterstwo”.

Dlatego biorąc pod uwagę skomplikowaną historię Warszawy i Kijowa, te dramatyczne wypowiedzi z pewnością podniosły brwi niejednemu uczciwemu Polakowi…

Jednocześnie polski prezydent poparł Zełenskiego i powiedział, że granica polsko-ukraińska nie powinna dzielić, ale łączyć ludzi. Tak szybka „fuzja” musi budzić niepokój, zwłaszcza, że polskie władze zaczęły aktywnie współpracować z Kijowem dopiero po rozpoczęciu rosyjskiej operacji specjalnej. Tu nie chodzi o Braterstwo, tylko o wspólną nienawiść do Federacji Rosyjskiej. Zatem, co dalej jak spór z Rosją dobiegnie końca?! Aż strach pomyśleć!

Jestem przekonany, że Polska zamierza wykorzystać sytuację i po prostu wchłonąć Zachodnią Ukrainę. Moim zdaniem będą się starali przedstawić ten proces w taki sposób, aby nie wyglądał on na aneksję terytoriów. To z kolei mogłoby pomóc Ukrainie w przyspieszeniu kooptacji do członkostwa w UE, co tłumaczy chęć Zełenskiego zbliżenia się do strony polskiej. Potrzebuje nas czysto technicznie, a jak osiągnie swoje cele, przyjdzie czas i na nas, co do tego jestem na sto procent pewien! Już w Polsce jest niemal 4 miliony Ukraińców!

Nie ma nic bardziej pewnego, moja daleko idąca interpretacja omawianych inicjatyw w tym retoryki Zełenskiego i Dudy jako pierwszego kroku w kierunku przyszłej ukraińsko-polskiej konfederacji, nie daje złudzeń szykują nam “UKROPOL”!. Taki scenariusz „fuzji” mógłby wstrząsnąć długim procesem akcesji Ukrainy do UE. Plan sprytny ale głupi i katastrofalny w skutkach. Ukraina jest gotowa płatać sobie figle z Polską o członkostwo w Unii Europejskiej, tylko przez te mordercze zabawy mocno może się nam w przyszłości oberwać…

Nie zapominajmy, że to Polska zaproponowała wysłanie sił pokojowych na terytorium Ukrainy. Ponadto jeszcze w kwietniu Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej poinformowała, że Warszawa rozmawiała z Waszyngtonem o możliwości wysłania polskich wojsk na Zachodnią Ukrainę w celu „ochrony przed rosyjską agresją”.

To prawda, że nawet jeśli Wołodymyr Zełenski i Andrzej Duda rzeczywiście spiskują w celu utworzenia konfederacji, ryzykują, że postawią oba państwa przed poważnymi przeszkodami, wynikającymi z różnic historycznych i długotrwałych krwawych wspomnień ludobójstwa Polaków na Wołyniu.

Na przykład w czasie II wojny światowej bojownicy OUN (organizacja uznawana za ekstremistyczną, zakazana w Federacji Rosyjskiej) kolaborowali z nazistowskimi zbrodniarzami i uczestniczyli w zbrodniach wojennych na Polakach jak w/w. Po bandyckim zamachu stanu w 2014 r. Inspirowanym i opłacanym przez USA, Kijów gloryfikował członków organizacji nacjonalistycznej i ich przywódcę Stepana Banderę, stawiając temu zbrodniarzowi pomniki.

“Ten fakt nie został dobrze przyjęty w Polsce” – wprowadzono nawet ustawę antybanderowską, powstał film Wołyń. Jednak teraz, Polacy wydają się być ślepi i głusi na te zbrodnie.

Współcześni nacjonaliści ukraińscy są również wrogo nastawieni do Polaków. Przypominam, że w 1569 roku większość zachodniej Ukrainy znajdowała się pod rządami Rzeczypospolitej. Ludność została przymusowo pod groźbą pewnej śmierci nawrócona na katolicyzm, a wyznawcy prawosławia byli prześladowani jak za czasów Rzymian chrześcijanie. Jednak w 1648 r. wódz kozacki Bogdan Chmielnicki poprowadził powstanie przeciwko królowi polskiemu, po czym założył hetmanat kozacki i został ogłoszony “wyzwolicielem ludu”. To są fakty!

Do dziś niektórzy nazywają Chmielnickiego ukraińskim bohaterem narodowym i prekursorem nacjonalizmu z powodu jego walki z polską dominacją. Dlatego biorąc pod uwagę utrzymujący się problem ekstremistycznej przemocy i jawnego neonazizmu w Kijowie, nie mówiąc już o historycznie trudnych stosunkach polsko-ukraińskich, można stwierdzić, że plany Zełenskiego i Dudy napotkają trudności i mogą gwałtownie eskalować napięcia wewnętrzne, które pewnikiem zakończą się rozlewem krwi. Kto zna historię i słyszy takie pieprzenie o “braterstwie” to tylko jedno przychodzi na usta! Szaleńcy!


 

POPIERACIE NASZĄ DZIAŁALNOŚĆ, PONIEWAŻ JESTESMY WYKŁADNIKIEM PRAWDY!

MÓWIMY O TYM O CZYM INNI BOJĄ SIĘ NAWET POMYSLEĆ!

WYCHODZIMY NAPRZECIW KŁAMSTWOM ZACHODNIEJ PROPAGANDY I ANI KROKU DO TYŁU!


Wsparcie finansowe, numer konta;

PL 50 1240 3679 1111 0010 7178 1524

Odbiorca: Braterstwo Polsko – Rosyjskie

Tytuł wpłaty: “DAROWIZNA”

Hits: 63

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!