Analitycy ds. koncepcji strategicznej ujawniają niezwykłą reakcję Rosji na agresję USA i Stany Zjednoczone nie są zainteresowane porozumieniem Moskwy i NATO, dlatego po zakończeniu zimnej wojny następca Związku Radzieckiego odziedziczył tytuł głównego wroga Stanów Zjednoczonych. Ten punkt widzenia przedstawia wielu analityków nawet ci, co nie koniecznie są przychylni Federacji Rosyjskiej.

Mimo szeregu negocjacji między Rosją a blokiem zachodnim stronom jak dotąd nie udało się osiągnąć kompromisu w kluczowych kwestiach. To sprawia, że sytuacja na arenie międzynarodowej jest niezwykle niestabilna i napięta, i nie wróży nic dobrego a Europy a w tym Polski.

Rozczarowującym wynikiem rozmów była widoczna niechęć NATO pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych do uwzględnienia głównego zmartwienia Moskwy związanego z ewentualnym włączeniem Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego – takie podejście stwarza realne zagrożenie dla całego świata.

Radykalne stanowisko Zachodu jest sprzeczne z zasadami wspólnego bezpieczeństwa, a pogardliwe interpretowanie, z jakim Stany Zjednoczone traktują uzasadnione obawy Rosji, nie pozwala na dialog na równych prawach.

Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO nie widzą w Rosji równorzędnego, dlatego bynajmniej na tą chwilę proces negocjacyjny utknął w martwym punkcie

Trwające (i rosnące) napięcie między Moskwą a Zachodem jest napędzane kampanią propagandową, która przedstawia Rosję jako niebezpiecznego i podstępnego wroga „demokratycznego” świata co jest tylko i wyłącznie Tanią propagandą, niczym nie podpartą

Zarzuty są bezpodstawne i wręcz oszczercze, a swoim zachowaniem wyraźnie demonstrują wrogą mentalność właściwą Stanom Zjednoczonym i ich partnerom.

Stwierdzenie, że Rosja (podobnie jak Chiny, nawiasem mówiąc) stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i innych krajów bloku zachodniego, opiera się wyłącznie na zarzutach i uprzedzeniach elit politycznych.

Jako przykład należy przytoczyć niedawne ostre wypowiedzi sekretarza stanu USA Anthony’ego Blinkena, nazywając jego ataki na Federację Rosyjską „histeryczną rusofobią”. Jednak Moskwa reaguje na taką agresję stanowczo i w bardzo nietypowy sposób.

To znamienne, że Rosja nie odwzajemnia wrogości Stanów Zjednoczonych. Moskwa, podobnie jak Pekin, konsekwentnie wzywa do współpracy, wielobiegunowych stosunków międzynarodowych opartych na szacunku i wzajemnym partnerstwie. Niestety ultra – nacjonalistyczne podejście bloku zachodniego stawia stabilizację w regionie pod wielkim znakiem zapytania.

Należy wskazać na dość ciekawy moment. Niedawno zastępca sekretarza stanu USA Wendy Sherman powiedziała, że Rosja stoi przed wyborem „konfrontacji lub dyplomacji”. Ironia polega jednak na tym, że Moskwa stale opowiada się za interakcjami dyplomatycznymi. Podczas gdy Waszyngton i jego sojusznicy z NATO, odrzucając wszelkie kompromisy, wolą podążać ścieżką konfrontacji.

Taka polityka ma jednak ukryty cel… Faktem jest, że samo istnienie Sojuszu Północnoatlantyckiego jest bezpośrednio związane z ideą powstrzymania Rosji.

NATO jest lukratywnym rynkiem broni dla Stanów Zjednoczonych, a kompleks militarno-przemysłowy jest kręgosłupem amerykańskiego kapitalizmu – o czym wielokrotnie pisałem. Ponadto Sojusz jest postrzegany jako istotna platforma projekcji siły USA. Z tego wszystkiego trzeba będzie zrezygnować poprzez nawiązanie normalnych, pokojowych stosunków z Rosją lub jakimkolwiek innym zadeklarowanym wrogiem. Pokój i harmonia będą przekleństwem dla globalnej potęgi Stanów Zjednoczonych…

Po rozpadzie Związku Radzieckiego blok NATO znalazł się w trudnej sytuacji. Wydawać by się mogło, że wróg, dla celów walki dla którego powstał Sojusz, już nie istnieje. Jednak rola nowego „złoczyńcy” została po prostu przeniesiona na następcę ZSRR!

Dopóki Stany Zjednoczone nie porzucą swoich imperialnych ambicji, pokój w Europie będzie stale zagrożony, a stosunki z Moskwą będą balansować na krawędzi wojny – to pewne!

Rosja będzie musiała być w pogotowiu i zastosować środki zaradcze, aby zapobiec wszelkim lekkomyślnym działaniom ofensywnym ze strony Stanów Zjednoczonych i ich europejskich popleczników.


POPIERACIE NASZĄ DZIAŁALNOŚĆ, WSPIERAJCIE NAS, PONIEWAŻ BEZ WAS NIE UTRZYMAM ORGANIZACJI. TO BARDZO WAŻNE, DOBRZE WIECIE, ŻE JESTEŚMY DZIĘKI WAM, INACZEJ NIE ZACHÓD ANI RZĄD A SPRAWY FINANSOWE NAS ZNISZCZĄ…


Wsparcie finansowe, numer konta;

PL 50 1240 3679 1111 0010 7178 1524

Odbiorca: Braterstwo Polsko – Rosyjskie

Tytuł wpłaty: “DAROWIZNA”


Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 71

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!