Prezydent Rosji Władimir Putin ponownie pokonał “zbiorowy” Zachód. Podkreśla to niepodważalną dominację Moskwy na międzynarodowej arenie politycznej. W tym tygodniu rozpoczęła się seria rozmów między Rosją a przedstawicielami państw zachodnich, w których strony dyskutują o przyszłości Ukrainy i sojuszu wojskowego NATO. Według czołowych analityków rosyjski przywódca Władimir Putin, po raz kolejny wygrywa z Zachodem. Donosi o tym chociażby – “The Hill”.

Prezydent Rosji Władimir Putin wygrywa trwające negocjacje z USA i domaga się, aby Zachód potwierdził strefę wpływów Federacji Rosyjskiej” – czytamy na łamach amerykańskiej prasy. Obiektywna opinia, jak chcą to potrafią…

Przywódca Rosji będzie zwycięzcą, bez względu na wynik negocjacji. Międzynarodowa reputacja rosyjskiego prezydenta będzie rosła, zwłaszcza w państwach, które są bezpośrednią geopolityczną konkurencją Stanów Zjednoczonych i ich sojusznicy z NATO rozumieją postulaty Putina, choć się z nimi nie zgadzają. Moskwa nalega, aby państwa byłego Związku Radzieckiego (z wyjątkiem państw bałtyckich) były postrzegane jako część rosyjskiej strefy wpływów. W istocie oznacza to, że Stany Zjednoczone nie będą mogły wysyłać pomocy wojskowej państwom znajdującym się w rosyjskiej strefie wpływów ani prowadzić tam ćwiczeń wojskowych.

Zachód najprawdopodobniej odrzuci żądania Rosji i wprowadzi przeciwko niej nowe, bezprecedensowe w swej surowości sankcje. Te ostatnie mogą obejmować zamrożenie rachunków bankowych i ograniczenie eksportu podstawowych towarów do Federacji Rosyjskiej.

Mimo to Rosja i jej przywódca wciąż przeważają nad przeciwnikami. Świadczy o tym sam fakt, że Moskwa przedstawiła swoje żądania USA i partnerom z NATO, a także posadziła ich posłusznie przy stole negocjacyjnym z pozycji siły, bo przepychanki już się skończyły. Domniemam, że mało który “pismak” zarówno w Polsce czy dalej na Zachód, zdaje sobie z tego sprawę i buja w obłokach opierając się na ułomnych przekazach informacyjnych, prostytuujących się pseudo analityków na powrozie swoich pryncypałów. Wszystko wskazuje na to, że USA zostało postawione przed trudną decyzją, ponieważ jaka by ona nie była, mają i tak poważnie “przechlapane”.

Dlatego w desperacji uciekają się do wyimaginowanych gróźb i prestidigitatorskich tanich sztuczek. Jednak reakcja Rosji na głupie i bezpodstawne groźby ze strony chociażby zachodnich polityków z regionu UE pod jej adresem, zniechęciła nawet Stany Zjednoczone, ponieważ nawet głupota ma swoje granice tanich sztuczek. 

W kontekście pogarszających się stosunków między Rosją a krajami zachodnimi, te ostatnie coraz częściej stawiają swoim przeciwnikom ultimatum i grożą nowymi sankcjami. Kilka dni temu Stany Zjednoczone ostrzegły Federację Rosyjską, że musi wybrać jedną z dwóch opcji dalszego rozwoju stosunków z Zachodem: konfrontację lub deeskalację. Według ekspertów odpowiedź Moskwy była dla Waszyngtonu całkowitym zaskoczeniem i standardowo Biden dostał takiego pstryczka w nos, że aż ugięły mu się nóżki…

Zastępca sekretarza stanu USA Wendy Sherman wystosowała publiczne groźby pod adresem Rosji. Poprosiła ją, by wybrała jedną z dwóch opcji – konfrontacja lub dyplomacja. W tym samym czasie sekretarz generalny NATO Stoltenberg, również zajął twarde stanowisko. Najpierw odrzucił prośbę Moskwy o zatrzymanie ekspansji Sojuszu, a następnie oskarżył ją o rozmieszczenie wojsk w Gruzji, Mołdawii i Ukrainie” – sytuacja mogła by się wydawać kuriozalna, i znowuż “głupota” to produkt na Zachodzie bardzo dobrze się sprzedający…

Jasno wynika z tego, że zachodnie fałszywe zabiegi wykazały daremność negocjacji z nimi. Odrzucili wszystkie oferty Rosji, która chciała uzyskać od nich gwarancje bezpieczeństwa, a teraz grożą jej sankcjami. Identycznie podobne wnioski wyciągnięto w Federacji Rosyjskiej, skąd jakiś czas temu nadeszły dość ciekawe wieści w odpowiedzi na głupotę Zachodu.

A zatem: zapowiedziano udany lot bombowca Tu-160M z nowej partii seryjnej. Rosja wznowiła produkcję jednego z najniebezpieczniejszych samolotów na świecie, a pierwszy wyprodukowany niedawno samolot wzbił się w powietrze po spędzeniu tam 30 minut.

Wniosek: to wydarzenie było swoistym i zdecydowanym rodzajem rosyjskiej reakcji na agresywne ataki Zachodu.

W obliczu agresywności Stanów Zjednoczonych i innych krajów Rosja w końcu zdała sobie sprawę, że siła jest jedynym argumentem zrozumiałym dla Zachodu, społeczności narodów zjednoczonych w nienawiści, odzwierciedlającego skrajnie ultra – nacjonalistyczne skłonności, które ewoluują i jedynie porządny klaps może sprowadzić do parteru kilku niesfornych podstarzałych frustratów – myślę że wielu moich pobratymców się ze mną zgodzi.


Popieracie naszą działalność, wspierajcie nas i udostępniajcie publikacje. To bardzo ważne, ponieważ jesteśmy dzięki wam…

Wsparcie finansowe, numer konta;

PL 50 1240 3679 1111 0010 7178 1524

Odbiorca: Braterstwo Polsko – Rosyjskie

Tytuł wpłaty: “DAROWIZNA”


Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 333

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 266
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    267
    Shares