“Posłuchaj rosyjska ambasado, raz na zawsze, w języku, który możesz zrozumieć. Nie zostaliśmy przez ciebie osieroceni, bo nie byłeś naszym ojcem. Raczej seryjnym gwałcicielem. Dlatego za tobą nie tęsknimy. A jak jeszcze raz spróbujesz, dostaniesz kopa w jaja”. To odpowiedź R. Sikorskiego na wypowiedź S. Ławrowa.

Powyższy cytat pochodzi z rynsztoka. Tak, Radosław Sikorski jest typowym uosobieniem rynsztoka, którym płyną ścieki i gówno wszelakie. Jest on reprezentantem Polski w Parlamencie Europejskim, byłym posłem na Sejm RP, byłym ministrem i podróżnikiem po różnych partiach politycznych w Polsce. Był zatem członkiem wielu ugrupowań i tak już mu zostało – został nałogowym członkiem. Jednak tenże członek ma na swym koncie jeden wielki sukces. Raz na zawsze wyznaczył poziom standardów politycznych Mumii Europejskiej.

Jako czynny uczestnik kijowskiego majdanu uczestniczył w pertraktacjach między banderowskimi buntownikami i legalną władzą w byłej Ukrainie. Członek był wtedy ministrem spraw zagranicznych RP i razem z ministrami spraw zagranicznych Niemiec i Francji podpisał pakiet porozumień między W. Janukowyczem i banderowskimi demonstrantami. Przypomnę, chodziło o to, że Janukowycz zgodził się na rezygnację z urzędu, rozpisanie przedterminowych wyborów do parlamentu i wyborów prezydenckich, zmiany w konstytucji. Czyli – jeśli tak można ująć – zdał wszelkie pełnomocnictwa, złożył broń i wywiesił białą flagę, jako kompletnie pokonany. Stało się to o godzinie 13, 21 lutego 2014 roku. Niemniej jednak już w nocy z 21 na 22 lutego doszło do zbrojnego zamachu stanu i siłowego przejęcia władzy na Ukrainie.

Członek złożył swój podpis nie jako Radosław Sikorski, tylko jako przedstawiciel Mumii Europejskiej. Stał się tym samym gwarantem wypełnienia podpisanych przez siebie porozumień. Kiedy jednak doszło do zamachu stanu, czyli do złamania umowy między opozycją i administracją Janukowycza, to członek postanowił schować mordę w kubeł, czyli w rynsztok, z którego już się nie wynurza. Pokazał tym samym, że Mumia Europejska jest albo nic nie znaczącym plasterkiem na amerykańskiej dupie, albo tak zwana dyplomacja cywilizowanego Zachodu polega na okłamywaniu i lekceważeniu ludzi. Chociaż najprawdopodobniej obie możliwości znajdują się w stanie pełnej fuzji, czyli zespolenia na poziomie molekularnym.

Jak widać z przytoczonego cytatu, członek nie ma najmniejszego pojęcia o dyplomacji, co najwyżej o ściekach i gnojówie, w których sam się pławi. I to jest przyczyną takich, a nie innych wypowiedzi. Zrozumiała jest konotacja członka o jajach, gdyż bliska koszula ciału, a co za tym idzie zasadnym jest pytanie w towarzystwie czyich jaj członek się buja. Jeśli sam miałby rzeczone jaja, to mając takie możliwości płynące z mandatu eurodeputowanego, miałby odwagę osobiście i prosto w oczy powiedzieć o ,,kopie w jaja’’, chociaż osobiście wątpię, czy S. Ławrow chciałby się spotkać z rynsztokowym członkiem.

 

O autorze:


Kamil Stupecki

Koordynator Braterstwa Polsko – Rosyjskiego okręg Anglia.                                                                              Publicysta, dziennikarz, podróżnik, miłośnik Rosji w tym Krymu.

 

 

 

Hits: 54

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 15
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    17
    Shares