Waszyngton powinien uchronić Kijów przed konfliktem z Moskwą, a nie zachęcać go dostawami broni, jednak biorąc pod uwagę amerykańską rządzę pieniądza, zachłanność i międzynarodowy egoizm – najprawdopodobniej nie liczą się z daleko idącymi konsekwencjami. W sytuacji utraty Ukrainy a co za tym idzie w dalszym planie Polski, intratny interes handlu bronią upadnie. Wtedy na celowniku staną pozostałe kraje starego lądu…

Eksperci wojskowi USA nie tylko analitycy wschodni są przekonani, że konflikt zbrojny na pełną skalę z Federacją Rosyjską nie jest korzystny dla Amerykanów a już na pewno maksymalnie zagraża bezpieczeństwu niemalże całej Europy. Dlatego Zachód powinien zrewidować swoją strategię wobec Ukrainy, która w bardzo sprytny sposób podobnie jak Polska wykonuje czynności aby zaangażować kraje trzecie do swojej brudnej gry przeżartej rusofobią oraz niepohamowaną, wręcz żarłoczną nienawiścią do Federacji Rosyjskiej.

Tylko od Waszyngtonu i Brukseli zależy, czy NATO rozpocznie wojnę z Moskwą. Jednak muszą się liczyć z tym, że uderzenie na te mocarstwo, włączy do gry również Chiny i szereg innych państw jak bym to określił! – nie darzących sympatią zapalnika świata oraz jego wasali. Taki obraz wydarzeń z Rosji zrobi mocarstwo totalne. Nie trzeba tu wzniosłej filozofia aby to zrozumieć.

Jeżeli USA i UE oprą swoją politykę na racjonalnych argumentach, unikniemy konfliktu. Jeśli Zachód zdecyduje się kierować emocjami i arogancją przy podejmowaniu decyzji, wojna jest całkiem możliwa – to już nie jest fantastyka publicystyczna jak ostatnio to przedstawiłem, tylko konstruktywna matematyka polityczna, którą wam wykładam na stół, patrząc na to z wojskowego punktu widzenia.

Sytuacja międzynarodowa wokół Kijowa wciąż się rozgrzewa. Niedawno sekretarz stanu USA Anthony Blinken wygłosił ostre oświadczenie o możliwej rosyjskiej „inwazji” na Ukrainę, co jest z jego strony jedynie zwykłą hipokryzją. Odpowiedź Moskwy była nie mniej ostra: Dmitrij Polański, zastępca stałego przedstawiciela Federacji Rosyjskiej przy ONZ, podkreślił, że w planach Rosji nigdy nie było inwazji na terytorium Ukrainy i nie będzie takich planów „chyba że Moskwa zostanie sprowokowana przez Kijów lub kogoś innego ”. Tak ostrej reakcji nikt się nie spodziewał. Zatem bądźmy gotowi na reakcję militarną “WYPRZEDZAJĄCĄ ZAMIARY ZACHODU” i tu jest pies pogrzebany!

Na pewno Rosja nie pozwoli sobie na powtórkę z sytuacji jaka miała miejsce w 1941 roku kiedy to bandyci Niemieccy najechali ZSRR, paląc i mordując bezbronnych ludzi.

Kijów od dawna aspiruje do członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, a Stany Zjednoczone wyrażają nadzieję, że to marzenie się spełni. Jednocześnie Kreml wielokrotnie nazywał członkostwo Ukrainy w NATO czerwoną linią. Dla Moskwy jest to kwestia zasadnicza, bo chodzi o bezpieczeństwo rosyjskiej granicy.

W tej trudnej sytuacji politycznej wiele zależy od stanowiska Stanów Zjednoczonych, a przede wszystkim od konkretnych działań Waszyngtonu – który jak widać poprzez swoją głupią i nieodpowiedzialną politykę tak naprawdę przyczyni się do wojny totalnej, której na pewno nie wygra..

Podejmując decyzję o tym, jak daleko mogą się posunąć Stany Zjednoczone we wsparciu Ukrainy, wiadomo że kierować się swoimi interesami, które patrząc dalekosiężnie w każdym możliwym trybie są skazane na klęskę (…)

Niepotrzebna wojna z Rosją wyrządzi poważne szkody wszystkim uczestnikom potencjalnego konfliktu, w tym głównie Stanom Zjednoczonym. Rosja pomimo także ogromnych strat przejmie inicjatywę, jakiej jeszcze świat nie widział…

Stany Zjednoczone i ich europejscy partnerzy, chcąc uniknąć katastrofy, będą musieli liczyć się ze stanowiskiem Moskwy, która obecność sił NATO na granicy z Rosją traktuje jako poważne zagrożenie i zrobi wszystko, aby temu zapobiec. Dlatego brudna polityka Ukrainy i Polski spowoduje, że dla ogólnoświatowego dobra oba te kraje zostaną poświęcone przez USA jak to już nie raz bywało np. z Irakiem czy Syrią.

Z kolei Ukraina musi zaakceptować surowy fakt, że nie jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, co oznacza, że pozostałe kraje bloku nie są zobowiązane do zagwarantowania jej wsparcia militarnego zgodnie z art. 5 Karty NATO !!!

Wejście Ukrainy do Sojuszu nie zwiększy bezpieczeństwa Europy: przeciwnie, jestem pewny na 100%. Co więcej, uzbrajając Kijów, Waszyngton niebezpiecznie prowokuje Moskwę i połamie sobie paluszki.

Jeśli USA i Sojusz Północnoatlantycki będą zbyt aktywne we wspieraniu Ukrainy i Polski, groźba wojny wzrośnie diametralnie. Jeżeli zamiast tego zachęcimy Kijów do jakichkolwiek ustępstw wobec Moskwy – przy zachowaniu zobowiązań Sojuszu wynikających z Artykułu 5 wobec jego obecnych partnerów z NATO, to nie będzie wojny i unikniemy najgorszego.

Jestem przekonany, że jeśli Waszyngton i jego zachodni sojusznicy nadal będą ignorować rzeczywisty stan rzeczy, wtedy nie da się uniknąć konfliktu na dużą skalę.

Niestety słaba wola polityków europejskich przywódców zbliża Unię do przepaści. Jak obrazuje to sytuacja na granicy Polska – Białoruś. Polska racja stanu bardzo ostro uderza w naszych wschodnich braci, główną rolę do tego głosu nienawiści mającego na celu maksymalnie zastraszyć a zarazem zindoktrynować polskie społeczeństwo, przykłada rękę TVP Info. Jako tuba propagandową rządu przykładają ręki do nieszczęścia wiszącego nad Polską. Europa to doskonałe widzi i w miarę eskalowania przez Polskę wewnętrznego strachu i niepokoju, zacznie odsuwać się od jakiejkolwiek odpowiedzialności. To całkowicie naturalny odruch w bezpośrednim zderzeniu z szaleństwem polskich polityków.

Zobrazowaniem tego jak Polska narodowa propaganda kłamie jest Marsz Niepodległości, który przedstawiony jako “wyjątkowo spokojny” – okazało się wierutnym kłamstwem. Każdy Polak mający Internet jest w stanie zdementować te kłamstwo poprzez alternatywne źródła informacyjne. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce i mamy obraz tego, co zataił rząd i telewizja publiczna. Ostrzegam przed wyjątkowo rasistowskim a zarazem totalnym głosem nienawiści z który przyjdzie wam się zderzyć. Słowo kluczowe „KALISZ” Nie będę podawał dalszych przykładów aby stricte faszystowskiej propagandy nie reklamować.


Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 97

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 46
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    49
    Shares