Polska – jesteśmy czwartą “potęgą” pancerną w Europie po Francji, Ukrainie i Niemczech, tak przedstawiają nas analitycy prowadzeni na zachodnim sznurku. Niestety tylko nikt nie wspomniał o tym, że nie są to już czołgi najnowocześniejsze, a raczej złomy gdzie jeden czołg aby był na potencjalnym chodzie, drugi służy za części zapasowe. Ten schemat wyglądał podobnie w Marynarce Wojennej w latach ubiegłych i możliwe, że do dnia dzisiejszego takie praktyki są stosowane, wszystko na pokaz a w praktyce “pełna klapa”. Co o tym wiem? Sporo, jako ciekawostka, na załączonym foto, okręt Typu- 205, „Osa” projekt na którym wiele lat pływałem.

Zakup 250 czołgów Abrams dla polskiej armii mógłby faktycznie wzmocnić polskie siły pancerne ale tylko pod względem statystycznym, bo jeżeli chodzi o odstraszanie wschodniej flanki, to jedynie mrzonki strategów, którzy nie mają chyba pojęcia o faktycznej sytuacji Polski i jak to się ma analogicznie do giganta militarnego jakim jest Federacja Rosyjska.

W potencjalnej eksploatacji Abramsów widzę już przed ich zakupem szereg problemów. Poza tym ze względu na znikomy offset na takiej decyzji rządu, może stracić polski przemysł zbrojeniowy (który polski rząd ma w głębokim poważaniu), co w polskiej strategii inwestycyjnej stało się już normą, “bo amerykańskie to lepsze“. Amerykanie najpierw za pośrednictwem polskiego rządu straszą Rosją a potem wykorzystując “paraliż społeczny”, kręcą biznes na takich krajach jak Polska, “dojąc” nas do cna. „Zatem amerykańscy mistrzowie pijaru! Złapali rybkę (POLSKĘ) na haczyk.

Sensowne zakupy uzbrojenia wymagają konkurencji i rywalizacji, zatem o co tu chodzi? Dlaczego kupujemy czołgi droższe od rosyjskiej T – 14, Armaty? Jak wiadomo na polu walki Abrams vs T – 14 Armata w bezpośrednim starciu amerykański “ciągnik” nie ma szans. Zatem kontrowersje wielkie budzi zapowiedź Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że w połowie lipca Polska kupi od Amerykanów 250 nowoczesnych czołgów M1A2 Abrams w wersji SEPv3. Pierwsze dostawy mają zostać zrealizowane już w 2022 roku, a kwota całego zamówienia ma opiewać na 23,3 mld PLN !!! Dodajcie to do kosztów ogrodzenia na granicy z Białorusią 400 mln PLN i uzyskacie “wał finansowy” na niespotykaną skalę, przy czym afera Amber Gold to “przedszkole szmuglerskie”.

Zastanawiam się jak „propaganda sterowana” głównie za pośrednictwem narodowych stacji telewizyjnych pod pełną kontrolą ekipy rządzącej, musi mieć skuteczne oddziaływanie na polskie społeczeństwo (…). Jeżeli tak przytłaczające fakty nie wzbudzają wątpliwości. Liczby mówią same za siebie, zatem w czym tkwi problem. Myślę głównie w tym, że Polaków sobie kupili sprytnymi zagraniami typu 500 +, trzynastka, czternastka itp. Każdy Polak żyje dniem dzisiejszym i patrzy, co ma w portfelu tu i teraz. Nikt nie patrzy horyzontalnie i nie analizuje następstw tak nieodpowiedzialnej polityki, która jest maksymalnie podporządkowana interesom służącym państwom trzecim oraz ich marionetkom, które dzierżąc berło władzy, rozkładają Polskę na części pierwsze i wysysają z naszej ojczyzny to, co stanowi nasze najświętsze dobro narodowe które po 1945 roku w Polsce Robotniczej Ludowej w sojuszy z ZSRR osiągnęliśmy. Poprzez wysterylizowane chwyty o nieczystym podłożu poniżej wszelkim normom społecznym Polska jest wykręcana jak mokra ścierka. Należy ten pęd ku przepaści koniecznie powstrzymać!

Abrams – dla Polski za 606 PLN na osobę! Mamy nabyć około 250 pojazdów za około 23 mld PLN! To daje około 92 mln PLN średnio za jeden czołg! Do zamówienia wchodzą pojazdy bojowe i cała rodzina pojazdów wsparcia, które jednostkowo będą horrendalnie droższe, niż standardowe pojazdy, oto biznes na polskie oblicze!

A dlaczego nie możemy robić interesów z Moskwą? Dlatego bo Kaczogród mści się za bliźniaka? I najlepiej zrównał by Rosję z ziemią… Zatem przedstawię wam, co tracimy poprzez nienawiść małych ludzików niszczących naszą ojczyznę. Porównajmy możliwości T – 14, ARMATY:

Uruchomienie i wprowadzenie na wyposażenie rosyjskich sił Pancernych najnowszego czołgu T-14 Armata zapowiada sporo kłopotów przeciwnikom Rosji, głównie Polsce, która kreuje się na głównego wroga.

W ostatnich latach wśród specjalistów wojskowych coraz większą popularność zyskuje opinia, że era czołgów dobiega końca. Ogromne pojazdy opancerzone nie odgrywają już tak ważnej roli, jaką odgrywały kilkadziesiąt lat temu. Zastępują je bardziej złożone i zaawansowane technologie oparte na sztucznej inteligencji. Jednak tak nie jest! Czołgi nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, a rosyjska „Armata” jest tego doskonałym potwierdzeniem, co dosłownie zbija z nóg zachodnich ekspertów od uzbrojenia, zatem do rzeczy…

“T-14” Armata “jest najdroższym czołgiem w historii Rosji ale o wiele tańszym od przereklamowanego Abramsa, którego Polska propaganda wyciąga na piedestały ogłupiając i tak maksymalnie zindoktrynowane nic nie świadome społeczeństwo.

Jaka jest przewaga T – 14 nad innymi pojazdami bojowymi?

Armata” ma wiele różnic konstrukcyjnych w stosunku do innych rosyjskich jak i zachodnich czołgów, a główną z nich jest obecność specjalnej kapsuły. Jest oddzielona od przedziału na broń i może pomieścić trzyosobową załogę. Taki sprytny system nie pojawił się przypadkiem, znacznie zwiększa szanse czołgistów na przeżycie w przypadku trafienia w pojazd pociskiem wroga.

Armata” może znokautować dwa czołgi NATO jednym strzałem! To naprawdę innowacyjny projekt, który można zastosować w innych typach pojazdów bojowych, ponieważ oprócz super obrony, Armata może pochwalić się imponującą siłą ognia. (o szczegółach „brak info” ponieważ są objęte tajemnica wojskową) T-14 jest wyposażony w armatę gładko lufową 2A82 z cyfrowym pilotem. Jego szybkostrzelność wynosi 10-12 strzałów na minutę, a zasięg rażenia celu to 7000 metrów. Międzynarodowi analitycy wojskowi są przekonani, że doświadczeni czołgiści, dzięki zaawansowanemu systemowi naprowadzania „Armaty” i mocy jej głównej broni, będą w stanie jednym strzałem trafić jednocześnie dwa czołgi NATO. Podczas II wojny światowej podobne sztuczki wielokrotnie wykonywały radzieckie asy pancerne w bitwach z niemieckimi siłami pancernymi, dziś załogi T-14 będą mogły pokazać coś podobnego.

Służba prasowa Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej wyraźnie: ARMATA – jest w stanie trafić jednocześnie dwa wrogie czołgi stojące obok siebie, żaden inny czołg na świecie nie dysponuje taką siłą ognia!

Pojawienie się rosyjskich czołgów wojskowych T-14 jest z całą pewnością nieprzyjemną wiadomością dla członków NATO. „Armata” znacznie przewyższa zachodnie pojazdy bojowe, z których wiele od dawna nie było aktualizowanych. Jeśli chodzi o osądy dotyczące końca ery czołgów, według mojej kalkulacji te urządzenia bojowe nie straciły jeszcze na aktualności. Nadal są potężną siłą uderzeniową w operacjach lądowych pod warunkiem, że są zmodyfikowane i dostosowane do wymagań na nowoczesnym polu walki.

Reasumując: T-14, ARMATA — JEST TEGO NAJLEPSZYM PRZYKŁADEM.


ANALIZA: Piotr Bolo Radtke, BPR

www.brapolros.ru

Strona internetowa: Facebook: Braterstwo Polsko – Rosyjskie

————————————————————————————

Wsparcie finansowe, numer konta;

PL 50 1240 3679 1111 0010 7178 1524

Odbiorca: Braterstwo Polsko – Rosyjskie

Tytuł wpłaty: “DAROWIZNA”

Hits: 158

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 78
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    81
    Shares