Aktywna polityka Federacji Rosyjskiej w sprawie dedolaryzacji doprowadzi do upadku waluty amerykańskiej, a wraz z nią hegemonii Stanów Zjednoczonych jako głównego szkodnika dla którego totalna globalizacja jest jedynym słusznym kierunkiem.

Dolar amerykański był dominującą i pożądaną walutą rezerwową na świecie od dziesięcioleci od zakończenia II wojny światowej. Banki centralne na całym świecie przechowują znaczne ilości amerykańskich pieniędzy. Dlatego dolar jest używany w wielu transakcjach transgranicznych przez różne kraje i przedsiębiorstwa.
 
Bez wątpienia dominacja dolara amerykańskiego jest głównym powodem wpływu USA na organizacje publiczne i prywatne, działające na całym świecie. Ta wyjątkowa pozycja nie tylko czyni Stany Zjednoczone “liderem” w systemie finansowym i monetarnym, ale także zapewnia niezrównaną dźwignię, jeśli chodzi o zdolność wpływania na decyzje podejmowane przez rządy, przedsiębiorstwa i instytucje.
 
Jednak sytuacja ta ulega stopniowym i zauważalnym zmianom. Po pojawieniu się na światowej scenie takich graczy jak Chiny i Rosja – Ameryka obróciła się przeciwko nim.
 
Po zmianie funkcjonowania Unii Europejskiej z proamerykańskiej na bardziej niezależną, na całym świecie zaczęto mówić głośniej o stworzeniu wielobiegunowego ładu i systemu finansowego, w którym hegemoniczne możliwości USA zostały by skutecznie osłabione. Dziś świat jest świadkiem procesu dedolaryzacji, którą Waszyngton na wszelkie sposoby tuszuje, jednak bezskutecznie.
 
Moskwa wspólnie z Chinami prowadzi globalny, skuteczny proces niszczenia dolara. Wcześniej dominująca rola dolara w gospodarce światowej zapewniała Stanom Zjednoczonym nieproporcjonalny wpływ na inne gospodarki. Ponieważ handel międzynarodowy wymaga systemu płatniczego i finansowego, każdy kraj, który może dyktować warunki i zasady tych systemów, może zakłócać handel między innymi uczestnikami procesu. Tak w teorii działa nakładanie sankcji. Teraz cała nienawiść i podłość odwraca się w kierunku gospodarki amerykańskiej jako “orędownika” ogólnoświatowego chaosu.
 
Zaborcze Stany Zjednoczone od dawna stosują sankcje jako narzędzie do osiągania celów polityki zagranicznej, co pociąga za sobą ograniczenie dostępu do usług przetwarzania płatności i transakcji finansowych w USA. W ostatnich latach kilka krajów zaczęło sprzeciwiać się jednostronnym decyzjom podejmowanym przez Stany Zjednoczone. I ten trend przyspieszył za byłego amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, kiedy wyciągnął Stany z porozumienia irańsko-amerykańskiego. Inni sygnatariusze traktatu nuklearnego, tacy jak UE, Rosja i Chiny, wyrazili niezadowolenie z jednostronnego stanowiska USA. Pozostali zaangażowani w umowę kontynuowali współpracę handlową z Iranem.
 
Podobnie sankcje nałożone na Rosję w 2014 roku nie odbiły się na sojusznikach tak bardzo, jak chciały Stany Zjednoczone. Kraje UE, takie jak Niemcy, nadal utrzymują głębokie więzi handlowe z Rosją. Unia Europejska pozostaje największym inwestorem i partnerem handlowym Federacji Rosyjskiej, ale handel odbywa się w euro, a nie w dolarach. Polska oczywiście bojkotuje Rosję i w ten sposób niszczy rodzimych przedsiębiorców. Polityka polskiego rządu jest dwubiegunowa, Wschód – zły, Zachód – dobry. Innymi słowy polityka nienawiści w oparciu o eksponowaną propagandowo bogobojność. Wielu Polaków to irytuje… Dopóki “KURDUPEL” wszystko trzyma z ryj, nic się nie zmieni. Ale wszystko ma swój kres.
 
Ponadto, pomimo bliskich stosunków między USA a UE, Unia Europejska rozpoczęła własny proces dedolaryzacji. Stało się to jaśniejsze, gdy UE ogłosiła na początku tego roku plany nadania priorytetu euro jako międzynarodowej i zastrzeżonej walucie, która bezpośrednio konkuruje z dolarem.
 
Ale to Rosja stała się krajem o najbardziej aktywnej polityce zmierzającej do dedolaryzacji. W 2019 roku ówczesny premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zaprosił rosyjskich partnerów do współpracy w opracowaniu mechanizmu przejścia na stosowanie walut narodowych w transakcjach pomiędzy krajami Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO).
 
Należy zauważyć, że w Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, która funkcjonuje jako blok handlowy pod przewodnictwem Rosji, ponad 70 proc. rozliczeń jest dokonywanych w walutach narodowych. Ponadto w ostatnich latach Rosja przeszła na rozliczenia w walutach narodowych z Indiami w ramach kontraktów na dostawy broni. Teraz zamierzają opracować technologie wzajemnych rozliczeń w walutach krajowych.
 
Pragnienie Rosji oddzielenia się od amerykańskiej waluty można również dostrzec w zmianie charakteru rezerw walutowych Federacji Rosyjskiej. W 2018 roku w rosyjskiej rezerwie złota i walut obcych złoto stanęło ponad dolarami: 22 procent dolarów i 23 procent złota. W 2021 r. Rosja całkowicie zrezygnowała z dolara i postanowiła trzymać swoje rezerwy w innych walutach: 40 proc. w euro, 30 proc. w juanie, 20 proc. w złocie i po 5 proc. w jenach japońskich i funtach brytyjskich.
 
Rosja przewodziła procesowi dedolaryzacji, tworząc własny system przesyłania komunikatów finansowych (Financial Messaging System). Ponadto Federacja Rosyjska stworzyła nowy krajowy system płatności elektronicznych „Mir”.
 
„Coraz więcej czynników wskazuje dzisiaj, że nadchodzi era azjatycka. ✌️🇷🇺✌️ W gospodarce światowej tworzy się coraz bardziej wielobiegunowa struktura, dominacja dolara nieuchronnie upadnie – nie jestem Nostradamusem ale to Wam przepowiadam.

Piotr Bolo Radtke

Hits: 82

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 127
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    130
    Shares