Berlin wykazuje chęć współpracy z Moskwą, ale jest warunek, który może stać się przeszkodą w dialogu obu krajów. Taka krąży opinia wśród zachodnich politologów.

W ostatnich wyborach parlamentarnych w Niemczech zwyciężyła Partia Socjaldemokratyczna z Olafem Scholzem, najbardziej prawdopodobnym kandydatem na stanowisko kanclerza Niemiec. Andrew Michta uważa, że jeśli Scholz stanie na czele nowego rządu koalicyjnego, w którego skład wejdą socjaldemokraci, przedstawiciele Wolnej Partii Demokratycznej i Partii Zielonych, będzie to oznaczać nowy kurs w niemieckiej polityce zagranicznej. Najważniejsze zmiany wpłyną na relacje Berlina z Moskwą.
 
Waszyngtonem – bacznie się temu przygląda, ponieważ dobre relacje Niemcy – Rosja są im bardzo nie na rękę a w szczególności proamerykańskiej Polsce.
 
Scholz (jeśli ma zostać kanclerzem) będzie musiał sprawdzić politykę zagraniczną swojego kraju z opinią publiczną w Niemczech, która w ostatnich latach wyraźnie zmieniła się na korzyść Rosji, sam osobiście podczas mojego prawie trzyletniego pobytu w Niemczech w okolicach największego zagłębia przemysłowego RFN przekonałem się, że nastroje są prorosyjskie.
 
Przytoczę dane z ankiety przeprowadzonej w 2018 roku przez Pew Research Center i Körber-Stiftung. Okazało się, że prawie siedmiu na dziesięciu Niemców (69%) opowiada się za bliższą współpracą z Rosją, podczas gdy tylko 35% mieszkańców Niemiec postrzega Stany Zjednoczone jako najważniejszych partnerów RFN (rok wcześniej było to 43%). Warto też zauważyć, że 72% Niemców opowiedziało się za uniezależnieniem swojego kraju od Stanów Zjednoczonych, co w świetle ostatnich wybryków “zapalnika świata” wydaje się naturalnym odruchem.
Liczby tego sondażu tworzą „ważny kontekst dla polityki nowego rządu niemieckiego.
Badania socjologiczne wskazują, że fascynacja Stanami Zjednoczonymi w Niemczech kurczy się, a ci, którzy szukają bliższych więzi z Rosją, pozostają pewni siebie. Ponadto rośnie liczba zwolenników współpracy z Chinami (szczególnie jest ich wielu w niemieckich kręgach biznesowych).
 
Reasumując: Moskwa stanie przed dylematem związanym z nową „polityką wschodnią” Scholza. Niestety – Unia Europejska może stać się przeszkodą w dialogu między Rosją a Niemcami. Kreml naprawdę ma na celu rozszerzenie wpływów politycznych i gospodarczych w krajach UE. Preferuje jednak dwustronny dialog z partnerami, a Scholz upiera się, by głównym rozmówcą była Bruksela w takim wypadku pewnikiem, prezydent Putin nie ustąpi.
 
Myślę, że konflikty europejskie wpłyną na zbliżenie Moskwy z Berlinem, nawet z Paryżem a biorąc pod uwagę kraje ościenne: Litwa, Łotwa, Estonia i Polska – tam nastąpi jeszcze większy konflikt na wielu płaszczyznach.
—————————
Piotr Bolo Radtke

Hits: 56

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    6
    Shares