Historia a polityka. Czym się różnią i kto komu opowiada banialuki?

Są okresy historyczne w którym każde imperium się rozwija , jest u szczytu swej potęgi i zaczyna mieć problemy z funkcjonowaniem w określonym systemie. Jest to podyktowane zmianami na rynkach światowych i w globalnej gospodarce. Od tempa dostosowywania się do tych zmian i zrozumienia ich oraz głębokiej analizy sytuacji dokonywanej przez elity danego kraju zależy czy i w jaki sposób państwo udźwignie koszt tego procesu.

W przypadku wyścigu zbrojeń narzuconego przez USA w XX wieku na rzecz ZSRR to Amerykanie osiągnęli przewagę. W wyniku wypracowania tej przewagi i supremacji w światowym łańcuchu dostaw oraz gospodarce ZSRR musiał dokonać transformacji państwowości oraz rynków gospodarczych. Skutkowało to podziałem na poszczególne podmioty państwowe ale dało również możliwość zjednoczenia Niemiec i oddania Europy Środkowej i Wschodniej na potencjalny grunt wpływów anglosaskich.

To nie NSZZ Solidarność obaliło „komunizm w Polsce”(takiego systemu nigdy nie było ponieważ panował socjalizm a to jest zupełnie inna forma ustrojowa) tylko dokonały tego globalne przemiany a władze notable poprzedniego ustroju oddano samoistnie. Oczywiście „pomocy” w niszczeniu systemu politycznego i gospodarki oraz prokurowanie zapaści ekonomicznej udzieliło blokowi wschodniemu w tym Polsce imperium Amerykańskie jawnie się przyznając do finansowania np. działań Solidarności oraz poszczególnych osób i bez skrupułów wykorzystało ruchy odśrodkowe do przyspieszenia tego procesu.

Nie mogę jedynie zrozumieć jak to jest, że:

okropny dyktator komunistyczny” w Polsce, straszliwa i zła władza organizuje częściowo wolne wybory w których można demokratycznymi mechanizmami zostać wybranym na urząd państwowy. Następnie ta „skrajna dyktatura” pozwala na to aby opozycja miała własne media i mogła funkcjonować następnie pozwala dojść opozycji do władzy i na końcu przegrywa wyboru. Niestety proces odchodzenia od tzw. Jałty był wynikiem starcia mocarstw a nie działań Polaków w sensie realnego wpływu na przemiany ustrojowe.

Kiedy obserwuję idiotyzmy wypowiadane przez część elit w Polsce o bohaterstwie ich walki to ogarnia mnie pusty śmiech. Oczyma wyobraźni i filmów udostępnionych przez IPN widzę pijących wódkę przy zastawionych suto stołach liderów dzisiejszej konstrukcji politycznej w tamtym czasie internowanych do ośrodka w Arłamowie. Dziś miejsca zgrupowania Reprezentacji Polski w piłce nożnej jako najbardziej ekskluzywne miejsce w zaciszu którego można się wspaniale przygotować do reprezentowanie Polski na światowych imprezach. Najwyraźniej nic się nie zmieniło.

Legendy o wielkich bohaterach i poświęceniu polityków na ołtarzu walki o wolną Polskę z tzw. komuną to obraza dla inteligencji nawet „ciecia na hałdzie żwiru”. Internowania do luksusowych nawet jak na tamte czasy ośrodków rządowych na wczasy albo izolacja w warunkach zakładu karnego na warszawskiej Białołęce przez kilka tygodni dla produkowania legendy przyszłych liderów politycznych walczących z systemem do kpina z ludzi. Analogiczną sytuacją byłaby taka w której w dzisiejszej Polsce zatrzymano by liderów opozycji w tym członków BPR i przewieziono by wszystkich do hotelu Marriott celem zniewolenia na miesiąc serwując najlepsze dania kuchni. Tym właśnie różnią się prawdziwa historia od politycznej historii.

Polacy zostali rozegrani , świat idzie dalej a historia trwa.

O autorze:


Dr B. A. Kamil Całek, MBA Zarządzania Bezpieczeństwem.                                                                                  Aktywista w Braterstwie Polsko – Rosyjskim.

Hits: 66

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •