W imieniu Braterstwa Polsko – Rosyjskiego oraz naszych przyjaciół z organizacji Kursk i Grunwald, złożyliśmy wieńce i zapaliliśmy znicze na kilku cmentarzach wojennych, które znalazły się na naszej trasie.

Rajd rozpoczęliśmy od Cmentarza Wojennego w Kołobrzegu – jednej z większych nekropolii z okresu II wojny światowej w Polsce, spoczywa na niej 1427 poległych żołnierzy, wtedy również cmentarz uzyskał formę architektoniczną – na grobach położono płyty z piaskowca. Pierwotnym projektantem miejsca pamięci był autor kołobrzeskiego pomnika Zaślubin Polski z Morzem – inż. Wiktor Tołki. Z czasem, z uwagi na nietrwałość materiału, nazwiska wyryte na płytach uległy zatarciu.

Obecna forma cmentarza pochodzi z roku 1980, autorem projektu jest koszaliński artysta plastyk Zygmunt Wujek. Cmentarz Wojenny jest usytuowany przy ul. 6 Dywizji Piechoty, obok cmentarza komunalnego w Kołobrzegu. Po zakończeniu walk o Kołobrzeg mogiły żołnierskie były porozrzucane po mieście i w okolicach Kołobrzegu. Dopiero w 1948 roku na polecenie władz centralnych rozpoczęto masowe ekshumacje zwłok żołnierzy polskich i radzieckich, przenosząc je na obecny cmentarz.

Ciekawostką jest jak podają oficjalne przekazy, ponoć ostatnia ekshumacja miała miejsce w 1963 roku, co nie jest zgodne z prawdą, ponieważ poprzez chorobliwą rusofobię doczekaliśmy się wdzięczności w wykonaniu polskim po 1989 roku… otóż w 2009 roku w czasie rozbiórki przez hieny cmentarne pomnika wdzięczności Armii Czerwonej przy Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu natrafiono na szczątki siedmiu poległych żołnierzy! Scena podobna jak w Trzciance o którą tak zaciekle walczy Jerzy Tyc szef Kurska, gdzie zbezczeszczono miejsce pochówku Bohaterów Armii Czerwonej. W następnym roku po wielu wysiłkach, sprofanowane zwłoki bohaterów, odnalezione kości spoczęły po uroczystym pochówku na miejscowym cmentarzu wojennym. Najpierw grabiami rozgrzebali, zniszczyli miejsce pamięci a potem pochowali to, co z ziemi wygrzebali ! O zgrozo!

Kolejny etap rajdu – Szczecinek. Na cmentarzu wojennym w tym miasteczku, w zbiorowych mogiłach spoczywa 4429 żołnierzy Armii Czerwonej z 2 Frontu Białoruskiego oraz 39 żołnierzy polskich z I Armii WP. Prochy ich ekshumowano aż ze 143 miejscowości i pobojowisk województw koszalińskiego, słupskiego oraz pilskiego. Znacząca większość z nich to mogiły bezimienne.

Borne Sulinowo – radziecki cmentarz wojskowy w Bornem Sulinowie – cmentarz wojskowy położony w lesie w pobliżu Bornego Sulinowa. Powstał w 1945, po założeniu radzieckiej bazy wojskowej w Bornem Sulinowie, działał do likwidacji bazy w 1992. Około 2 km na północ od „cmentarza z pepeszą” w Bornem Sulinowie, w pobliżu wsi Krągi, około 300 m w las od głównej drogi udaliśmy się do znajdującego się tam cmentarza wojennego żołnierzy polskich i radzieckich. Tuż za bramą wejściową umiejscowiony jest pomnik z dwoma kamiennymi flagami: biało -czerwoną z symbolem orła i czerwoną z symbolem gwiazdy. Na dole znajduje się dwujęzyczna tablica z inskrypcją: „Pochowanym żołnierzom radzieckim i polskim w walce z hitlerowskim faszyzmem za honor i wolność swojej ojczyzny w latach 1939 – 1945”. Wszędzie złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze.

Kolejny etap rajdu – Pomnik Barbarzyństwa Niemieckiego w Podgajach. Upamiętnia jeden z najbardziej dramatycznych epizodów, jaki miał miejsce w trakcie wstępnych bojów o przełamanie Wału Pomorskiego.

W walkach tych uczestniczyła również 1 Armia Ludowego Wojska Polskiego. Wchodzące w jej skład dywizje atakowały linię Gwdy w okolicach Jastrowia. 31 stycznia 1945 r. 3 pułk piechoty z 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki sforsował most na Gwdzie w pobliżu nieistniejącej dziś wsi Grudna. Na rekonesans w kierunku pobliskich Podgajów wysłano 4. kompanię (ok. 80 żołnierzy) dowodzoną przez podporucznika Alfreda Sofkę. Na skraju lasu oddział został otoczony przez duże siły niemieckie i po morderczej walce dostał się do niewoli. Jeńców zamknięto w drewnianej stodole w centrum wsi. Podczas przesłuchań byli torturowani, co nie wróżyło im niczego dobrego. Podporucznik Sofka rzucił hasło ucieczki. Kilkunastu żołnierzom udało się wydostać ze stodoły, zabić wartownika i ruszyć w kierunku zbawczej linii lasu. Niestety niemieccy narciarze szybko dogonili zbiegów i tylko dwóch zdołało się ukryć między drzewami. Pozostałych 32 żołnierzy skrępowano drutem kolczastym i spalono żywcem w stodole, która znajdowała się w tym miejscu, gdzie obecnie stoi pomnik.

Oddziały polskie wkroczyły do Podgajów dopiero 3 lutego, a odkrycie spalonych szczątków było – nawet jak na warunki tej wojny – dużym szokiem dla żołnierzy. Ogółem w czasie niezwykle krwawych walk dywizja straciła w tym rejonie około 300 żołnierzy (plus ok. 500 rannych), co stanowiło aż 10% jej stanu osobowego. W 1953 r. prochy zamordowanych przeniesiono na cmentarz wojskowy w Drawsku Pomorskim..

Ostatni etap pierwszego dnia rajdu – Cmentarz Wojenny w Wałczu to jeden z największych tego typu w Polsce. Decyzję o jego powstaniu władze miasta Wałcza podjęły w połowie 1949 roku, uznając, iż konieczne jest zgromadzenie w jednym miejscu polskich i radzieckich żołnierzy poległych na terenie powiatu wałeckiego w II Wojnie Światowej. Było więc konieczne dokonanie ekshumacji w wielu miejscach regionu. Pierwsza ekshumacja miała miejsce 2 grudnia 1949 roku na ówczesnym Cmentarzu Wojskowym przy ulicy Bohaterów (obecna aleja Tysiąclecia). Potem nastąpiły kolejne prace ekshumacyjne w wielu miejscowościach. Kilkadziesiąt zbiorowych mogił jest rozmieszczonych amfiteatralnie na powierzchni 8625 m2 wokół podwyższenia z obeliskiem. W pobliżu ustawiono dwa krzyże – katolicki i prawosławny. Na płycie głównej znalazły się urny z ziemią z pól bitewnych, zaś u wejścia na cmentarz postawiony został pomnik ku czci żołnierzy walczących o zdobycie Wału Pomorskiego, zaprojektowany przez Edmunda Majkowskiego a wykonany przez Bronisława Chromego – znanego i cenionego artystę rzeźbiarza.


Na koniec pierwszego dnia do Wałcza przyjechał Kamil Całek, jeden z czołowych aktywistów Braterstwa Polsko – Rosyjskiego. Wręczył nam medale, które z własnej społecznej inicjatywy, przygotował dla ludzi wyjątkowo zasłużonych dla przyjaźni obojga narodów – Polski i Rosji. Będzie to specjalne wyróżnienie za zasługi dla tych, którzy swoim zaangażowaniem przyczynili się do propagowania idei naszej organizacji. Składamy ogromne podziękowanie dla naszego przyjaciela za bezinteresowny wkład oraz niesioną pomoc w każdych okolicznościach. Kamil jest przykładem dobrego Polaka i stanowi wzór do naśladowania dla nas wszystkich! Brawo!


Zmęczeni ale szczęśliwi po pierwszym dniu Rajdu Zwycięstwa udajemy się na odpoczynek, jutro z rana ruszamy do nad rzekę Odrę, rejon Cedyni gdzie toczono zacięte walki podczas przeprawy w operacji berlińskiej. Tam właśnie wytyczono granice naszej Wolnej Polski!


Z pozdrowieniami od wszystkich uczestników Rajdu Drogami Zwycięstwa

Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 207

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 378
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    384
    Shares