Do wymiany ognia dochodzi co chwila wzdłuż całej 400-km linii oddzielającej rejony kontrolowane przez ukraińskie siły zbrojne od reszty donieckiej i ługańskiej republiki ludowej. Ostrzał jest prowadzony także z zakazanych na mocy porozumień o zawieszeniu broni wielkokalibrowych moździerzy i haubic.

Liczba przypadków złamania zasad zawieszenia broni w Donbasie w ostatnim tygodniu wzrosła dziesięciokrotnie – alarmuje w swoim sobotnim raporcie działająca w regionie specjalna misja obserwacyjna – OBWE. Niestety wiadomości są nie pełne albo cenzurowane…Świadczy o tym choćby zamordowany pięcioletni chłopczyk!

Cytat: „Wyobraźcie sobie, co działoby się w mediach europejskich gdyby podczas niedawnych zamieszek na Białorusi zginęło jakieś dziecko? Albo co byłoby gdyby takiej zbrodni dopuścił się Putin? Jak nietrudno się domyślić, bylibyśmy przez tygodnie bombardowani zdjęciami, filmami i komentarzami z tego wydarzenia. Łukaszenka, czy Putin byliby nazywani bandytami, zbrodniarzami, zwyrodnialcami etc. Gdy jednak sięgająca do swoich banderowskich korzeni Ukraina morduje w bestialski sposób dzieci w Donbasie to świat milczy. Mają bowiem błogosławieństwo USA i całego zachodniego świata. Polska zresztą, również wspiera neobanderowską Ukrainę, jak tylko może i w naszych mediach, również obowiązuje zmowa milczenia na temat ukraińskich zbrodni. Bo, kto z Was w jakichkolwiek mediach głównego nurtu widział informację o zbrodniach jakich dopuszczają się Ukraińcy na cywilnej ludności Donbasu? Kilka dni temu na przykład Ukraińcy w bestialski sposób zamordowali 5-letniego Władzia Szikhova bombardując go zdalnie z dronem. Chłopiec został dosłownie rozerwany na strzępy. Został pochowany z dwiema ukochanymi zabawkami. Do tej okropnej zbrodni doszło drugiego kwietnia. Pogrzeb odbył się trzeciego kwietnia. Wszystkie prozachodnie media mają zakaz poruszania tego tematu i pisania o zbrodniach Ukraińców. Mają serwować wyłącznie propagandową narrację o tym, że Rosja zbiera się do ataku na Ukrainę, a bohaterscy amerykanie pod wodzą „wybitnego prezydenta Bidena” będą biednym Ukraińcom bezinteresownie pomagać. Pisze w portalu społecznościowym Facebook w grupie organizacji społecznej Braterstwo Polsko – Rosyjskie – Łukasz Gajewski

Do Mediów zachodnich jednostronnie dopuszczane są tylko i wyłącznie informacje Centrum Prasowego Dowództwa Sił Zbrojnych Ukrainy, które cokolwiek puszczą w eter, automatycznie i na wyrost jest natychmiast publikowane aby zdyskredytować dzielnych obrońców Donbasu.

Takie jednostronne zachowania w dobie nowoczesnych środków masowego przekazu nie tylko ośmiesza ale także poddaje wątpliwości, co do rzetelności dziennikarskiej. Wiadomo, że siła Medii jest ogromna ale jeżeli kłamią i zatajają fakty adekwatnie i z pełną determinacją, bez żadnych skrupułów na szkodę drugiej strony automatycznie tracą jakiekolwiek zaufanie w oczach odbiorców każdej ze stron.

Niestety ale stronniczość i skomercjalizowana prostytucja dziennikarska wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem, dlatego naszą misją jest przekazywać wam wiarygodne informacje abyście mieli dostęp do obiektywnie przedstawionych wydarzeń, które w przypadku zachodnich Medii są zmanipulowane i przekształcone, dając zakłamany i fałszywy obraz rzeczywistości..

Ukraińskie media tradycyjnie przerzucają odpowiedzialność za sytuację na Rosjan. Obserwatorzy podkreślają, że do krótkich starć między obiema stronami dochodzi w ostatnim czasie bardzo często, co grozi wybuchem regularnych działań zbrojnych.

Co bardzo istotne Kijów rozpoczął ofensywę dyplomatyczną zmierzającą do przekonania Zachodu o odpowiedzialności Moskwy za zainicjowanie walk w Donbasie. Przy tak agresywnych i nieczystych zagraniach aby chronić ludzi przed wrogiem, należałoby w trybie natychmiastowym zasilić szeregi sił zbrojnych donieckich i ługańskich. Z całą pewnością zostało to wprowadzone i jest pod ścisłą kontrolą.

Zełenski uważa, że „najwyższym priorytetem Ukrainy jest uzyskanie Planu Działań na rzecz członkostwa w NATO, co miałoby polepszyć ich położenie względem Kremla”. NATO z kolei wyraziło dezaprobatę dla działań Moskwy, ostrzegając rosyjskich przywódców przed tzw. eskalacją działań wojskowych na terytorium Ukrainy. Ambasadorowie przy NATO odbyli pierwszego kwietnia w Brukseli spotkanie konsultacyjne w sprawie sytuacji w regionie Morza Czarnego.

Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, że takie granie w ciuciubabkę z Rosją niczego dobrego nie przyniesie szczególnie Ukrainie. Zgodnie z zapowiedzią Władimira Putina – Federacja Rosyjska nie zostawi Donbasu a co za tym idzie los potencjalnego agresora jest zdecydowanie przesądzony…

W takiej sytuacji USA oraz inne zakażone rusofobią państwa, jeżeli nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, to ich działania należy odebrać jako czystą prowokację, która w swojej konsekwencji może doprowadzić do wielu tysiący niewinnych ofiar. Analizując historię, należy zwrócić szczególną uwagę, że nie liczą się zbytnio z życiem ludzkim.

Reasumując całą sytuację – Zełenski chce członkostwa Ukrainy w NATO za wszelką cenę! „Ma to być – wyraźny sygnał wobec Rosji” Rzuca to cień na jego intencje i poddaje wątpliwości całą sprytnie skonstruowaną propagandę, która jest na tyle „profesjonalnie” przygotowana i wprowadzana realnie w życie przez jego agenturę wpływu, aby odpowiednio zmanipulować opinie międzynarodową..

Cała ta szopka, ma na celu prawdopodobnie przyspieszyć tryb administracyjny na wielu szczeblach negocjacji w Unii Europejskiej w temacie realnej pomocy Ukrainie, zarówno w kierunku gospodarczym, społecznym i przede wszystkim militarnym. Jednak tak szeroko zakrojona intryga, nie ma szans prze zderzeniu z potęgą gospodarczą i militarną Federacji Rosyjskiej. Nie reagując na pokojowe ostrzeżenia ze strony Kremla, w dalszym stopniu prowokują, co w konsekwencji doprowadzi do maksymalnej eskalacji zarówno na linii frontu jak i dyplomatycznej.

Konsekwencje mogą być dla prowokatorów opłakane!


Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 308

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 292
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    297
    Shares