Moskwa odrzuciła twierdzenia, że nie chce uczestniczyć w rozmowach z NATO, argumentuje, że byłaby chętna do zorganizowania szczytu, ale tylko wtedy, gdy zachód będzie trzymał się tematów, które faktycznie leżą w gestii bloku wojskowego kierowanego przez USA.

W zeszłym tygodniu sekretarz generalny, Jens Stoltenberg (ur. 16 marca 1959 w Oslo) – norweski polityk, ekonomista, od 2002 do 2014 przewodniczący Partii Pracy, premier Norwegii w latach 2000–2001 oraz 2005–2013. Od 1 października 2014 sekretarz generalny NATO (Niesamowite jegomość z Norwegii ocenia Rosję!), stwierdził, że zerwanie komunikacji to wina tylko jednej strony. Od lata 2019 r. Nie było posiedzeń Rady NATO-Rosja– powiedział. „A to dlatego, że Rosja nie odpowiedziała pozytywnie na nasze zaproszenie do zwołania Rady” (bo, ma może dość słuchania biadolenia ciągle w tym samym temacie?).

Żałuję, bo uważam, że dialog jest ważny, zwłaszcza w trudnych czasach, tak jak teraz, to ważne, żebyśmy usiedli, omówili także trudne kwestie” – dodał Stoltenberg. Wierzę w dialog z Rosją, aby „częściowo” dążyć do lepszych stosunków”. ( z góry zakłada ograniczone możliwości negocjacji – kto go upoważnił do pouczania Rosji!)

Jeżeli te stosunki mają być faktycznie lepsze a bynajmniej „nie wrogie”, to najpierw niech zachód z USA przestanie wtrącać się w sprawy, które go nie dotyczą a które zainspirował wzniecając płomienie a następnie wycofał się na bezpieczną odległość. Kreml mówi, że sytuacja w Donbasie jest bardzo niepokojąca! Ponieważ Ukraina wzywa NATO i Waszyngton do wsparcia w przypadku konfliktu z Rosją. Tylko gdzie ten konflikt !? Bzdurna zachodnia propaganda a tak naprawdę chodzi o interesy USA!

Moskwa ostrzegła, że walki na wschodzie Ukrainy nasilają się, nalegając, aby region ten uniknął konfliktu na pełną skalę, bo kamień na kamieniu nie zostanie z tego kraju!

A tymczasem – Kijów zwraca się do NATO o zwiększenie lokalnej gotowości bojowej i mówi wszem i wobec, że Stany Zjednoczone “przyjdą z pomocą w wojnie“. Jest to typowa propaganda, która ma ściśle określony cel, „aby przygotować społeczeństwo ukraińskie na wojnę totalną!

W piątek w rozmowie z dziennikarzami rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że powodem do niepokoju jest seria starć zbrojnych w regionie Donbasu. Na nieszczęście dla nas– powiedział – rzeczywistość na linii frontu jest dość przerażająca i mamy do czynienia nie tylko z jedną, ale wieloma prowokacjami ukraińskich sił zbrojnych”. Zachodnie Media w tym Polskie, obracają kota do góry ogonem całkowicie przeinaczając fakty, celowo wprowadzając w błąd opinie publiczną.

Kijów twierdzi, że Rosja gromadzi wojska w pobliżu wspólnej granicy i obwinia „tzw. przez Zachód separatystów”, którzy wcześniej otrzymywali wsparcie z Moskwy, za zerwanie zawieszenia broni. Obecna eskalacja w Rosji jest systemowa, [największa] w ostatnich latach” – powiedział ukraiński minister spraw zagranicznych Dimitrij Kuleba w oświadczeniu wydanym na początku tego tygodnia. Władze Kijowa poinformowały w zeszłym tygodniu, że czterech żołnierzy zginęło w wyniku ostrzału podczas starć z „rebeliantami” na wschodzie kraju. (tylko nie wspomniały w jakich okolicznościach!).

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Andriej Rudenko zaprzeczył, jakoby Moskwa mogła coś zyskać na wzroście napięcia. Jestem pewien, że wszystkie rozmowy o jakimś zbliżającym się konflikcie między Ukrainą a Rosją to przykład kolejnej fałszywej informacji rozpowszechnianej głównie przez władze ukraińskie– powiedział. Rosja nie jest zainteresowana żadnym konfliktem z Ukrainą, nie mówiąc już o konflikcie wojskowym”.

W opublikowanym w piątek oświadczeniu potwierdzono, że doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego zaproponował zwiększenie obecności NATO w tym kraju. W rozmowie z przedstawicielami dwóch państw bloku wojskowego pod dowództwem USA Roman Maszowiec, wiceszef Kancelarii Prezydenta, powiedział, że takie działania Federacji Rosyjskiej stanowią wyzwanie dla bezpieczeństwa Ukrainy i NATO, które muszą być zrównoważone wspólnymi wysiłkami.

Pismo ujawniło, że jedną z opcji zaproponowanych przez Mashovets były wspólne działania, w tym ćwiczenia wojskowe Ukrainy i NATO”. Dodał, że te działania powinny obejmować siły lądowe, morskie i powietrzne. Ponadto wskazane jest zwiększenie poziomu gotowości bojowej wojsk w państwach NATO graniczących z Ukrainą.” ( i kto tu podżega do eskalacji – prowokacji!).

Biorąc pod uwagę taki przebieg wydarzeń, jak z kunsztem “wprawionej wróżki” Ukraina wkręca zachodowi „agresję Federacji Rosyjskiej a sama namawia NATO i USA do wspólnych ćwiczeń na granicy z Rosją” trudno jest nie zrozumieć zamiarów i podstępu w tych wyrafinowanych chwytach.

Jednocześnie Moskwa jasno i zdecydowanie ostrzega: zwiększenie zachodniej aktywności wojskowej w pobliżu granic Rosji może ostatecznie mieć niebezpieczne konsekwencje. W tym roku więcej statków i samolotów NATO zbliżało się do terytorium kraju. Prowokacje są praktycznie na porządku dziennym. Takowe „debilne” wygłupy skończą się dla kogoś bardzo przykro…

Polskie media to wszystko chwytają i jak papugi powtarzają. Ostatnio nawet bezpodstawne ataki na Sputnik Polska w którym sam niegdyś sporo pisałem, przez pana z ABW, obiło się to nawet o główne wydanie wiadomości w TVP Info. Oczywiście retoryka przekazu jednostronna i upaprana dosłownie rusofobią!


Ciekawe jak długo jeszcze pieniactwo w naszym kraju będzie brało górę nad zdrowym rozsądkiem.


Piotr Bolo Radtke, BPR

www.brapolros.ru

 

Hits: 220

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 262
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    267
    Shares