Taki wniosek można wyciągnąć z zapowiedzi rychłego wydania książki „Stalin’s War” autorstwa znanego z prowokacji, książki amerykańskiego rewizjonizmu, Seana McMeekina. Wydawać by się mogło, iż człowiek ten działa na zlecenie CIA aby podważyć oraz zdyskredytować Federację Rosyjską w oczach opinii światowej.

Rewizja historii II wojny światowej wkracza w nową fazę. W ostatnim czasie Zachód aktywnie przedstawiał ideę, że Związek Radziecki i nazistowskie Niemcy wspólnie rozpętały wojnę, gdzie Stalin i Hitler są za to w równym stopniu odpowiedzialni. Teraz, jak można było przewidzieć, ideolodzy rewizjonizmu idą dalej, próbując narzucić ideę, że Hitler był mniejszym złem. Jeśli ten niebezpieczny proces rewizji historii nie zostanie zatrzymany, następny etap nieuchronnie stanie się całkowitym usprawiedliwieniem, a nawet gloryfikacją niemieckiego Führera i ideologii nazizmu jako takiego. Na każdym kroku dostrzegamy propagowanie ideologii faszystowskiej a w Polsce stało się to już nagminnie. Przemilczane zostają faszystowskie kanały funkcjonujące na portalach społecznościowych. Ultra-nacjonalistyczne organizację o zarysie faszystowsko – banderowskim kotwiczą w naszym kraju i czują się bezkarnie.

Podkreśla to wydanie książki – Stalin’s War, znanego z antyrosyjskich prowokacji amerykańskiego rewizjonisty historii (nie odważę się go nazwać historykiem) Seana McMeekina. Z polskim IPN mógłby podać sobie rękę!

Amerykanin zasłynął ze swoich dzieł, w których za wszystkie kłopoty ludzkości obwinia Rosję i Rosjan. Być może jego najbardziej skandalicznym dziełem była książka wydana dziesięć lat temu. Już sama nazwa wyjaśnia jego treść: „Rosyjskie początki pierwszej wojny światowej” . To znaczy, według autora, światową masakrę w 1914 roku rozpętały nie Niemcy i Austro-Węgry, jak dotąd uważano, ale Imperium Rosyjskie.

Książka mało znanego wówczas autora, który pracował jako adiunkt na Uniwersytecie w Ankarze, wobec narastającej krytyki polityki zagranicznej współczesnej Rosji, od razu trafiła na rynek zachodni, zbierając znakomite recenzje w prasie a nawet nagrody literackie.

Żadna z późniejszych prac McMeekina nie przyciągnęła takiej uwagi ani nie wywołała takich kontrowersji. Najwyraźniej zdając sobie sprawę, że teraz, w środku nowych “wojen historycznych” narzuconych nam przez Zachód, rozwinęły się sprzyjające okoliczności dla kolejnej pseudo-historycznej prowokacji, McMeekin (obecnie profesor prestiżowego New York Bard College) postanowił opublikować książka, w której oskarżył ZSRR o wybuch II wojny światowej! Oznacza to, że Amerykanin konsekwentnie udowadnia, że Rosjanie zawsze są winni wszelkich kłopotów i nieszczęść.

Wg tego prowokatora, nie ma nic nowego w stwierdzeniu o równej odpowiedzialności Hitlera i Stalina za początek wojny, dlatego posunął się w tym kłamstwie o krok dalej. W pewnym momencie ten pomysł (który początkowo wydawał się szalony dla wielu na Zachodzie) został wrzucony do akademickiej dyskusji poprzedników McMeekina w sprawie rewizjonizmu. Idea ta od dawna była rozwijana, a nawet uznawana na poziomie oficjalnych decyzji różnych organów na Zachodzie – co jest jedynie skandaliczną rezolucją Parlamentu Europejskiego, przyjętą w 80-tą rocznicę wybuchu II wojny światowej i zrównującą nazistowskie Niemcy ze Stalinem i ZSRR.

Przypomnijmy: prezydent Rosji Władimir Putin odpowiedział na tę rezolucję obszernym artykułem „75 lat Wielkiego Zwycięstwa. Wspólna odpowiedzialność za historię i przyszłość ”. „Uważam, że taki „przekaz”- tej rezolucji nie mogę nazwać dokumentami wiarygodnymi – pomimo wszystkich tych ludzi zachodu, liczących na skandal, niosą ze sobą niebezpieczne, realne w skutkach zagrożenie” – napisał w zeszłym roku rosyjski przywódca, identyfikując wśród tych zagrożeń „przemyślaną politykę niszczenia powojennego porządku świata”.

Jednak wbrew wszelkim protestom, stopniowo utożsamiając Stalina i Hitlera, zachodni politycy i naukowcy wciąż z premedytacją wybielają nazistowskiego przywódcę określając go mniejszym złem!

Wyjątku w tej fałszywej narracji nie stanowili także niektórzy zmarginalizowani, jawni naziści, mający obsesję na punkcie „rosyjskiego zagrożenia” polityki państw bałtyckich i Ukrainy.

To, co robi McMeekin, jest początkiem procesu stopniowego utrwalania marginalnej idei pseudo-historycznej, najpierw w środowisku akademickim Zachodu, a dopiero potem w kręgach politycznych i świadomości społecznej. Czyli odgrywa on rolę swego rodzaju ideologicznego „lodołamacza”, wypychając masom na pierwszy rzut oka szaloną ideę, która nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną!

Zastanówmy się teraz i porównajmy działalność polskich instytucji zakłamujących historię.. Czyż nie jest to działanie wspólne i w porozumieniu w ściśle określonym celu! Biorąc pod uwagę wydanie w Polsce Mein Kampf Adolfa Hitlera jednej z najbardziej złowrogich książek w dziejach ludzkości. Która przygotowała grunt pod drugą wojnę światową – najbardziej krwawą z wojen i masowe zbrodnie Trzeciej Rzeszy. Po upadku reżimu hitlerowskiego Mein Kampf w wielu krajach została zakazana. Nowe, opracowane przez naukowców, wydanie niemieckie ukazała się dopiero w 2016 roku. Polskie wydanie tej książki jest zatem drugą edycją naukową na świecie. Kim jest zatem Prof. dr hab. Eugeniusz Cezary Król – człowiek, który przetłumaczył to dzieł diabła!? Przypomnijmy że poparło go wiele środowisk w tym uważających się w Polsce za przychylne Rosji!

Cała ta machina propagandowa jest znakomicie skoordynowana oraz sowicie opłacana. Na tego rodzaju szeroko zakrojone prowokacje przeznaczane są ogromne fundusze. Ich polityka działa jedno biegunowo w myśl, “każdego można kupić” uderzają z każdej strony jak wściekłe psy!

Nienawiść do Rosji jest tak jednoznaczna w oczach Amerykanina, że ​​może on wybaczyć takie „figle” autora tego ścierwa pseudo publicystycznego. Podkreślam, że mówimy konkretnie o rusofobii, a nie tylko o antykomunizmie czy niechęci do Stalina, jeśli pamiętamy, że McMeekin dodatkowo oskarżył Rosję o rozpętanie I wojny światowej!

Dlatego można przypuszczać, że pojawienie się tej książki wywoła zachwyt w znaczących kręgach polityków na Zachodzie, którzy retorykę antyrosyjską postawili na czele stosunków międzynarodowych naszych czasów. To nie przypadek, że wydawnictwo Hachette Book, którego oddział publikuje tę książkę, ogłaszając ją, wrzuca bezpośrednio jako “bestseller“! Dopisując notatkę bełkotu pseudo marketingowego „Nowatorska przewartościowanie drugiej wojny światowej. Wojna Stalina – jest ważną książką dla tych, którzy chcą zrozumieć obecny porządek świata“. A potem ci sami ludzie oskarżą Rosję o „rewizję historii”, (pełna manipulacja, czyż tego nie dostrzegacie !?)

Wyciągnijmy z tego wspólne wnioski, jak gigantyczny zasięg osiąga idea faszystowska, jeżeli poprzez takie wydania staje się być zjawiskiem wybielanym a w wielu przypadkach tłumaczonych jako konieczne zło przeciwne ZSRR. Nie tylko Zachód prowadzi taką narrację kłamstwa i nienawiści ponieważ w Polsce także zderzamy się z tym marginesem społecznym od którego My Braterstwo Polsko – Rosyjskie jako pozarządowa organizacja społeczna, stanowczo się izolujemy na wszelkie możliwe sposoby!

Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 95

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 51
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    54
    Shares