Konstruktywne wnioski oraz cały czas przychylne podejście Moskwy do wrogiego przesączonego nienawiścią i rusofobią sięgającej dna zachowania Joe Bidena jest podkreśleniem tego, że Kreml wytrwale dąży do cywilizowanych rozwiązań..

Najważniejsze jest dla nas, by określić, jakie mogą być drogi naprawienia kontaktów rosyjsko – amerykańskich, które są w trudnym stanie” – oświadczyło rosyjskie ministerstwo. Oskarżyło stronę amerykańską o to, że to z jej winy relacje te znalazły się w ostatnich latach w impasie. “Jesteśmy zainteresowani, by nie dopuścić do ich nieodwracalnej degradacji, jeśli Amerykanie uświadomią sobie ryzyko z tym związane” – zadeklarował rosyjski resort dyplomacji.

Mściwość oraz żądza odegrania się na swoich przeciwnikach powoli zacznie zbierać swoje żniwo, na razie lecą groźby w rożnych kierunkach oczywiście o Federację Rosyjską odbija się to rykoszetem i nie powoduje żadnych strat, jednak jeżeli chodzi o inne kraje może to mieć „różne” konsekwencje.

Politycy PiS bardzo uważnie śledzili rozwój sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Nie jest tajemnicą że zwycięzca ostatnich wyborów prezydenckich w USA nie był faworytem polskiego obozu rządzącego. Teraz jest swoista próba „odwrócenia kota ogonem” i „alpejska gimnastyka stosowana” jednak czary – mary i chwyty manipulacji przepływem informacji, na nic się nie zdadzą. Wygrana Bidena skomplikowała w znacznym stopniu sytuację partii dzierżącej berło władzy.

W PiS nastroje zmieniały się jak w kalejdoskopie z godziny na godzinę. Od euforii po rozczarowanie, w miarę jak stawało się jasne, jaki jest prawdziwy obraz sytuacji w USA. Prezes TVP Jacek Kurski zdążył nawet napisać, że zwycięstwo Donalda Trumpa jest dobre dla Polski i dla świata, bo oznacza m.in. „powstrzymanie pochodu lewicowej rewolty“. Bardzo szybko ugryzł się w język i trzeba było zmienić lawinę propagandową poparcia dla Trumpa.

Biden wygrał i ogólnie wiadomo, że jest pamiętliwy, mściwy i prawdopodobnie nieobliczalny! Bo, co ma do stracenia 75 letni dziadek, wkłada kij do mrowiska i mocno w nim grzebie… „Niech drży cały świat teraz wam pokażę” – to jego motto, co odzwierciedliło się choćby w ostatnim chuligańskim wybryku w formie ataku na prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina.

Wg Aleksandra Kwaśniewskiego – „Mamy szansę na powrót do przewidywalnego, skutecznego przywództwa amerykańskiego na świecie” no niestety ta przewidywalność właśnie wyszła z dziurawego worka i nie wiadomo do czego doprowadzi. Dopiero wszystko nabiera rozpędu a już mamy atak na głowę państwa Rosji i zaognienie sytuacji na linii Donbas – Ukraina. Czego dalej możemy się spodziewać i co ma w zanadrzu „podstarzały pan” – „czas pokaże”.

Prezydent USA Joe Biden idzie na norze nie tylko z Rosją ale także z Chinami. Oświadcza, że „nie jest możliwy” konflikt z Chinami, ale czeka je “skrajnie ostra rywalizacja“. Zapewnił, że jego podejście do relacji z tym krajem będzie inne niż poprzedniego prezydenta. Polityka dominacji jasno wskazuje na zapędy geopolityczne tego człowieka, pewność siebie oraz brak szacunku dla strategicznych przeciwników, podetnie mu nogi…

Czytamy w przekazach medialnych: „Joe Biden – to polityk bardzo doświadczony, od roku 1973 jest senatorem, nie bez powodu był wciąż wybierany. Ma wielką umiejętność dogadywania się, łagodzenia kryzysowych sytuacji. Jeżeli Trump obraża, on pozyskuje – czy uzdrowi Amerykę?” Właśnie to pokazał swoim negatywnym temperamentem i możemy się tylko domyśleć jaki będzie dalszy ciąg poczynań tego pana…

Piotr Bolo Radtke / BPR

Hits: 116

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 227
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    231
    Shares