Kilka dni temu pisałem, że Telewizja Polska (załóżmy, że ona jest polska) nie zajmuje się swoimi ustawowymi założeniami, wśród których jest misja edukacyjna. Kacza tuba propagandowa wytrwale wymywa Polakom mózgi, odsysa resztki substancji szarej i zastępuje ją wodą. W dodatku brudną, śmierdzącą i z jakimś paskudztwem chorobotwórczym. W ramach świętowania pamięci jakichś szubrawców spod ciemnej gwiazdy, pokazuje się Polakom krótkie odcinki tematyczne o tak zwanych niezłomnych czy wyklętych i innych łobuzów.

Z trudem, ale jednak zmusiłem się do tego, by obejrzeć około dziesięciu takich bzdetów. Przyjrzyjcie się dokładnie (o ile można w ogóle na to patrzeć) jak taka „produkcja” jest skonstruowana. Podaje się szereg informacji biograficznych, podaje się mniej lub bardziej dokładne informacje z okresu kampanii wrześniowej, po czym następuje rozhuśtywanie bujdy na resorach. Pada bowiem zdawkowa wstawka, że w czasach okupacji hitlerowskiej ten czy ów działał w ruchu oporu lub konspiracji. I tyle.

No cóż, w dzisiejszych czasach jest jeden taki kurdupelek, który też twierdzi, że działał w konspiracji i opozycji… Ale zostawmy współczesnych mitomanów na boku. Przynajmniej na razie. Wracając do niezłomnych, to najwięcej szczegółów pada na temat ich działalności tuż po wojnie lub po zakończeniu działań wojennych na tym lub innym terenie. I tu mamy dokładne dane, że ten lub tamten zorganizował zasadzkę na patrol milicji lub przeprowadził atak na posterunek.

A dlaczego nie podaje się szczegółów na temat tego, że owi niezłomni i wyklęci zabijali ludność cywilną, kobiet i dzieci nie wyłączając? A dlaczego nie wyszczególnia się i nie podaje żadnych zasług tych „wielkich bohaterów i patriotów” w walce z hitlerowskim okupantem? Albo z banderowcami? To znaczy, co do banderowców, to sprawa jest jasna – szczególnie na Podkarpaciu i Roztoczu, to „bohaterscy niezłomni i wyklęci” współpracowali z UPA i OUN oraz walczyli z Wojskiem Polskim. I nie tylko oni, gdyż źródła historyczne mówią o współpracy z banderowcami także oddziałów AK.

A wracając do walki z hitlerowcami, to ci niezłomni i wyklęci nie mieli żadnych zasług. Chociaż była nieudolna próba podjęta przez Instytut Pieprzenia Niedorzeczności, przypisania wyklętym niektórych zasług. Była to próba haniebna, nieudolna i był to krystaliczny przykład próby zakłamywania historii, gdyż przypięte wyklętym działania w rzeczy samej przeprowadzone były przez partyzanckie oddziały Batalionów Chłopskich. Stało się to bodajże cztery lub pięć lat temu i od tej pory o jakichkolwiek zasługach wyklętych w walce z hitlerowskim okupantem już się wstydliwie milczy. I niech się lepiej milczy, niż rozpowiada bujdy na resorach.

Niedawno obchodziliśmy kolejną rocznicę masakry ludności cywilnej w Hucie Pieniackiej, dokonanej przez „bohaterów” banderstanu. Z tej okazji głos dał pierwszy długopis RP, czasowo posadzony w fotelu prezydenckim. Fałszywym dyszkantem zajawił on, że ofiary tej masakry nigdy nie będą zapomniane i inne pełne hipokryzji bzdury. Tak – to były kolejne bujdy na resorach, bo jak się mają do tych buńczucznych wypowiedzi działania władz wszelkich szczebli w zakresie niszczenia pomników bohaterów II Wojny Światowej. Żołnierzy walczących z bandami UPA i OUN nie wyłączając. Były to bzdury tym bardziej obleśne, że banderowcy byli jednymi z najwierniejszych sprzymierzeńców hitlerowskich faszystów. Tych samych faszystów, którzy mordowali i urzeczywistniali swój drang nach osten zapatrzeni między innymi w „Mein Kampf”. Książkę, która świętuje triumfalne pochody przez półki polskich księgarń.

A spora część polskiego społeczeństwa patrzy na ten żałosny cyrk, patrzy i ma wszystko w miejscu, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Uważnie obserwuję proces tego zobojętnienia społecznego i powoli zaczynają mi się nasuwać wnioski, co do przyczyn tego zjawiska. Dostrzegam pewne analogie z przeszłości i teraźniejszości. Jeśli moje spostrzeżenia są trafne, to możecie się spodziewać publikacji, która niejednemu zmrozi krew w żyłach.

Kamil Stupecki,

Braterstwo Polsko-Rosyjskie

Hits: 548

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 243
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    245
    Shares