Złożenie kwiatów i zapalenie zniczy w Złotowie przez Kamila Całka z Braterstwa Polsko – Rosyjskiego. Jako podstawowy element naszej działalności do którego przywiązujemy dużą wagę, jest właśnie szacunek do miejsc pamięci i o tym Kamil nigdy nie zapomina. Biorąc pod uwagę, że jest bardzo aktywny w swoim życiu zawodowym takie patriotyczne gesty są przykładem dla innych i zasługują na szacunek i uznanie. Brawo Przyjacielu. 

Tym miłym wprowadzeniem przejdziemy do analizy ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej.


Uwaga! Latający Cyrk Nawalnego z poparciem Latającego Cyrku Europejskiego ! Zima w całej okrasie, za oknami srogi mróz a ja rozpaliłem w kominku i popijam gruziński koniak. Czytam komunikaty prasowe i własnym oczom nie wierzę. Przedstawiciele rosyjskiej dyplomacji w ramach zapewne żartu przyjmują przedstawiciela niby unijnej pseudo dyplomacji. Cały świat umiera ze śmiechu bo problemem podejmowanym z unijnej strony nie jest bynajmniej głód na świecie ani problemy epidemiologiczne.

W przekazie UE podczas wizyty w Moskwie próżno szukać również propozycji wsparcia misji stabilizacyjnych w zapalnych regionach świata gdzie co minutę giną dziesiątki niewinnych ludzi. Nie znajdziemy też żadnej propozycji nieproliferacji broni masowego rażenia czy właściwie czegokolwiek co mogłoby zmienić los milionów istnień na świecie a nawet chociażby jednego normalnego człowieka. Jest za to czas i miejsce na A. Nawalnego, który dla świata zrobił tyle, co powieszone na suszarce pranie.

Wysoki przedstawiciel Latającego Cyrku Europejskiego ds. Dyplomacji przybył do Moskwy aby wstawić się za swoim agentem. Bynajmniej nie chodzi tu o agenta ubezpieczeniowego, którym aktor samolotowych pseudo otruć mógłby być zaraz po tym jak ukończyłby szkolenie zawodowe w tym zakresie ale chodzi o agenta wpływu i wichrzyciela Aleksieja Nawalnego grającego w rytm muzyki unijnych psychopatów.


Zacznijmy jednak od początku tej wieczornej sobotniej komedyjki…

Unia Europejska- państwo, które nie istnieje staje się nie pierwszy raz klaunem polityki międzynarodowej. Staje w obronie przestępcy skazanego prawomocnym wyrokiem w Rosji. Jak podaje PAP: „ Wysoki Przedstawiciel Unii do spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, jak brzmi oficjalny tytuł Josepa Borrella, jedzie do Moskwy, by “apelować” w sprawie Nawalnego, a w odpowiedzi publicznie słyszy od rosyjskiego ministra, że Unia to “niewiarygodny partner”, który “działa bezprawnie”, że europejscy przywódcy kłamią i jeszcze, że na Łotwie łamie się prawa człowieka.”

No cóż, trudno się nie zgodzić z takimi zarzutami. Oczywistym jest , że każdy kraj prowadzi swoja politykę i ma prawo do postrzegania rzeczywistości na podstawie własnych spostrzeżeń. Dlatego tak ważne jest zrozumienie we wzajemnych relacjach i tworzenie grup ds. trudnych. Polska zrezygnowała z drogi polubownego załatwiania wszelkich sporów i kolokwialnie mówiąc chowa się za plecami technokratów z Brukseli, którzy jadą do Moskwy celem jedynie ośmieszenia.

Poważny kraj jakim Jest Federacja Rosyjska w mojej osobistej ocenie nie powinna nawet przyjmować ludzi pokroju Borrella, któremu ja osobiście nie zleciłbym nawet zrobienia kserokopii dokumentacji odbioru działki rolnej ze względu na brak jakichkolwiek kompetencji. Abstrahując od osobistych opinii mówmy o faktach.


Unia Europejska to organizacja międzynarodowa, która składa się z 27 niepodległych państw. Twór ten nie łączy w żaden sposób unią personalną opartą chociażby na idei konfederacji czy federacji. Nie posiada Konstytucja bo projekt ten został obalony w referendum przez kilka państw unijnych kilka lat temu. Mimo wszystko to ważny partner gospodarczy i chyba tylko dlatego uznaje się unijnego przedstawiciela. Samo przyjęcie takiej osoby stanowi nobilitację dla niej. Niestety UE nie posiada żadnego wyczucia oraz nie ma pojęcia o dyplomacji.

W szczerych prostych słowach warto dziś powiedzieć , że karta Nawalnego została już całkowicie odkryta. Dokonało się to poprzez wizytę Borrella w Moskwie gdzie ten upomina się o jego uwolnienie. Unia upomina się o swojego agenta podobnie jak ma to miejsce w przypadku wykrycia agentury szpiegowskiej na terytorium innego państwa. Obnażony Nawalny w tym momencie jest całkowicie skompromitowany i de facto mówiąc potocznie „spalony”.

Ostatnia próba zrobienia z Nawalnego męczennika podobnie jak poprzednie próby tworzenia legendy agenta, który „sam stał się memem internetowym” zakończyły się fiaskiem. Mało tego finał ten jest jednym z największych w historii przykładów nie profesjonalizmu i kompromitacji służb oraz organizacji, które miały wywindować aktora na piedestał.

Społeczeństwa zindoktrynowane działalnością medialną koncernów światowych pomimo ogromnego nakładu dezinformacji w prasie i telewizji nie uwierzyły w stopniu znacznym w legendę szytą na miarę Panu Nawalnemu. Ponieważ ostateczna próba ratowania operacji pod kryptonimem „Latający Cyrk Nawalnego” lub „Kapiszon” (bo bardziej poważne kryptonimy nie są domeną amatorów takich jak Nawalny) nie powiodła się to zdecydowano się na ratowanie szpiega. Problem w tym , że Aleksiej Nawalny nie posiada paszportu dyplomatycznego. Drugi problem dla jego mocodawców w tej sytuacji to fakt posiadania obywatelstwa rosyjskiego.

Pytanie po co Borrell pojechał do Moskwy?

Jak podaje Onet: „Borrell, pomimo wielu krytycznych głosów uparł się na podróż do Moskwy, bo jak poinformował, “Ławrow od dawna go zapraszał” i że “należy rozmawiać”. No i stracił znakomitą okazję, żeby zamiast “apelować” i wyrażać rytualne “zaniepokojenie”, jasno przekazać Rosji sygnał i odwołać – lub przynajmniej opóźnić – tę dawno planowaną wizytę.

Te wszystkie słowa, jakie wygłosił na konferencji prasowej, mógł bez problemu przekazać Ławrowowi przez telefon. A jednak przyjechał i nie tylko nie został wysłuchany, ale jeszcze został zrugany jak sztubak w obecności dziennikarzy.”

Reasumując: warto spełniać swoje turystyczne marzenia. Wspierajmy w podróżach po Rosji dyplomację państw unijnych i jej instytucji. Borrell nie wytrzymał i najwyraźniej chciał wrócić do przepięknej Moskwy oraz spędzić czas z fajnymi ludźmi w miłej atmosferze zajadając się pysznym rosyjskim jedzeniem bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że to co można było powiedzieć przez telefon zorganizowano jako turystyczny wyjazd.

Ode mnie rady są dwie. Pierwsza to rozwiązanie przedstawicielstwa UE w kwestii dyplomacji bo i tak nikogo to nie obchodzi, co mówi jakiś starszy Pan na konferencji prasowej, zmieniający się rotacyjnie co jakiś czas i biorący za swoją działalność turystyczną ogromne pieniądze z budżetu państw UE a druga to osobisty apel: Borrell fajny z ciebie chłop! Bierz żonę i wracajcie do Moskwy kiedy chcecie! Nie musicie przecież robić tego w ramach instytucji UE . Rosja jest gościnna dla wszystkich a Nawalnemu powiedzcie prawdę. Spotkał go zasłużony i sprawiedliwy los.

 

Kamil Całek, Braterstwo Polsko – Rosyjskie – Dyrektor Generalny Środkowoeuropejskiego Centrum Analiz Strategicznych

Hits: 151

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 136
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    136
    Shares