Przeprowadzenie rzetelnego audytu Polskiej Armii z ujęciem specyfiki poszczególnych jednostek, polityk, stanu osobowego, sprzętu wojskowego, zasobów osobowych w postaci pracowników cywilnych i wojskowych, parytetów , mobilności oraz uwzględnienia statusu „combat ready” et consortes zajęłoby kilkanaście miesięcy nieustannego organicznego działania w terenie oraz na dokumentach.

Mamy możliwość dokonać oceny , która jest subiektywna na podstawie własnych doświadczeń i znajomości przepisów prawa oraz stanu faktycznego, którego byliśmy świadkami. O ile Wojsko Polskie poprzez swoja historię i tradycję Oręża Polskiego stanowi pomnik Narodu Polskiego i jest głównym źródłem polskiej tożsamości narodowej zapewniającej jednocześnie podmiotowość państwa polskiego na arenie międzynarodowej to przyjęło się, że nie powinno się podawać tej sfery pejoratywnej ocenie nawet w obliczu występujących błędów systemowych.

Ja sam jestem zwolennikiem utrzymywania statusu quo w tej kwestii. Ponieważ wychowałem się w rodzinie wojskowej to znam, rozumiem i mam ogromny szacunek do ludzi stanowiących o sile polskiej armii i ich rodzin, które niosą trud tej zaszczytnej ale i ciężkiej służby obfitującej w liczne choroby zawodowe. W tej subiektywnej analizie będącej rzetelną subiektywną oceną praktyczna walorów między innymi sprzętu w postaci karabinka GROT pragnę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami.

W związku z nadarzającą się okazją i wcieleniem w życie koncepcji TSW postanowiłem skorzystać ze wspaniałej okazji i dokonać przeszkolenia z zakresu obsługi sprzętu wojskowego oraz ukończyć szkolenie podstawowe w ramach Terytorialnej Służby Wojskowej. Idea jak najbardziej szczytna oraz godna promowania i bez wątpienia wspaniała. Na samym początku jednak pragnę zauważyć, że wszystko co jest pewnego rodzaju novum istniało już w przeszłości.

Krytyka koncepcji WOT w mojej ocenie jest nieuzasadniona ponieważ opiera się tak naprawdę na pomyśle sprawdzonym od wielu lat do którego nikt wcześniej zastrzeżeń w społeczeństwie nie rościł i nie budziło to żadnych kontrowersji.

Pragnę zauważyć że: „Wojska Obrony Terytorialnej Kraju (OTK) powołano w Polsce uchwałą Komitetu Obrony Kraju z 14 maja 1959 roku, jako siły tzw. układu wewnętrznego, służącego do bezpośredniej obrony terytorium kraju przed różnymi zagrożeniami (układ zewnętrzny stanowiły wojska operacyjne przewidziane do działań w ramach Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego, w założeniu poza terytorium kraju)”.

Cytuję ten źródłowy fragment ze względu na potrzebę przedstawienia skali przedsięwzięcia i zaangażowania sił i środków tak krytykowanej Polski Rzeczpospolitej Ludowej i de facto Ludowego Wojska Polskiego versus dzisiejszego stanu faktycznego Wojska Polskiego.


Fakty niestety dla stanu obecnego są miażdżące. W czasach PRL wyglądało to następująco:

W 1970 roku wojska OTK liczyły 206 tysięcy żołnierzy, w tym wojska lądowe 141 tysięcy i wojska OPK 45 tysięcy; w 1975 roku – 184 tysiące żołnierzy, w tym wojska lądowe 117,5 tysiąca i wojska OPK 45,5 tysiąca. W 1975 roku posiadały one na wyposażeniu m.in. 160 czołgów, 441 transporterów opancerzonych, 422 samoloty myśliwskie, 258 wyrzutni rakiet plot.


Zwracam uwagę szanownych Koleżanek i Kolegów, że same wojska lądowe w ramach Obrony Terytorialnej Kraju liczyły de facto więcej żołnierzy niż cała Polska Armia w 2021 r.!!! Mało tego gdzie dzisiaj poza muzeum można spotkać 160 czołgów?! O czym mówimy patrząc na 32 myśliwce F-16 Fighting FALCON , które wprawdzie są najlepsze na świecie w swojej klasie ale ich liczba służy jedynie do podjęcia zadań szkoleniowych i rozprowadzania instrukcji wynikających z gier symulacyjnych bo nawet najwięksi zwolennicy i optymiści każdej inicjatywy obronnej nie mogą zapewnić nas o sile obliczonej na dłuższą perspektywę zadaniową w ujęciu obrony polskich granic.

Kolokwialnie mówiąc myśliwców jest za mało i nie posiadają odpowiedniej liczby uzbrojenia a część jest rotacyjnie serwisowana. Nie ma to w żaden sposób odniesienia do 422 samolotów myśliwskich i 258 wyrzutni rakiet, które już dawno zakończyły służbę a ich następców zwyczajnie nie ma. Zwracam uwagę, że mówimy jedynie o jednym rodzaju sił zbrojnych i jego zasobach w odniesieniu do całej dzisiejszej Polskiej Armii. Aby nie denerwować się nadmiernie postanowiłem nie dodawać innych komponentów obronnych i rodzajów sił zbrojnych okresu PRL do tej statystyki a przecież granice RP nie zmniejszyły się!

Mało tego: w związku z idiotyczną doktryną bezpieczeństwa narodowego , Polska uznała Federację Rosyjska za wroga, co przyjmując ten fałszywy zupełnie punkt widzenia nakazywałoby raczej podwoić zasoby obronne a nie je niwelować poprzez likwidacje etatów, jednostek, służby powszechnej- zasadniczej oraz likwidacje przemysłu zbrojeniowego oraz infrastruktury krytycznej.

Brak tego działania ma też pozytywny wymiar bo można przyjąć, że to jedynie zabieg polityczny, zwyczajny blef dla elektoratu wyborczego a w rzeczywistości sam Prezydent RP i biuro polityczne nie wierzą w doktryny i strategie obronne własnego autorstwa i agresję Rosji ponieważ nie podejmują realnie działania na rzecz prewencji potencjalnej działalności militarnej Federacji Rosyjskiej.

To wspaniała wiadomość bo wynika z tego, że taka działalność istnieje tylko na papierze. Rzeczywiście doktryna anty rosyjska w polskiej strategii bezpieczeństwa narodowego istnieje ale same władze w Warszawie w nią nie wierzą, co wynika z ich indolencji w tym zakresie.

Kamil Całek, Braterstwo Polsko – Rosyjskie – Dyrektor Generalny Środkowoeuropejskiego Centrum Analiz Strategicznych.

Hits: 101

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •