Polski rząd oraz podległe mu instytucje z pełną determinacją wpajają Polakom nienawiść do Federacji Rosyjskiej. Odbywa się to na ogromną skalę za pośrednictwem całkowicie podporządkowanych Medii Narodowych. Retoryka polskich władz jest zaskakująco jednostronna, mówiąc o jakichkolwiek zbrodniach – Rosja jest zawsze stawiana na pierwszym miejscu ponad zbrodniami niemieckimi oraz ukraińskimi, co wzbudza ogromne kontrowersje ponieważ jest to niespotykane na skale międzynarodową, że w tak bezpośredni sposób można zakłamywać historię i robić pranie mózgu polskiemu społeczeństwu. Tutaj nawet nie chodzi już o „nienawiść do FR – bo to jest już polski narodowy sport przyjęty i wykreowany przez obóz aktualnie rządzący” teraz obiektywnie przedstawmy z czym mamy realnie do czynienia:

Indoktrynacja polskiego narodu ruszyła w sposób przemysłowy, organizowane są przez rząd głównie dla dzieci konkursy ogólnonarodowe, odnośnie tematyki anty-wschodniej, wszystko inne a przede wszystkim zbrodnie niemieckie i ukraińskie na naszym narodzie pozostają w cieniu i są zamiatane pod dywan!! Cel jest jeden: maksymalnie negatywnie nastawić Naród Polski do Federacji Rosyjskiej.

Wydawało by się, że jesteśmy państwem bogobojnym i katolickim – nic bardziej mylnego! Prezydent afiszuje się ze swoją wiarą klęcząc przed ołtarzem w blasku fleszy. Zgodnie z przykazaniami wiary do czego deklaruje się 90 % Polaków, powinien być głoszony pokój i pojednanie.

Zwróćmy uwagę w takim razie z jak wielką hipokryzją mamy do czynienia, gdzie rządzący bezpośrednio lub za pośrednictwem polskich Medii „NIE” niezależnych, po kolei wymieńmy jak łamią wszelkie możliwe zasady jak na ironię, które sami wyznają i głoszą:

  1. Szkalują wszystkie odłamy opozycji na każdej płaszczyźnie działając na ich szkodę jednocześnie faworyzując swoje ugrupowanie w sposób perfidny i kłamliwy.
  2. W sposób maksymalnie podporządkowany włażą w cztery litery i przymilają się Stanom Zjednoczonym popierając ich politykę: „zdyscyplinowanie” w każdej kwestii bez merytorycznej analizy opierającej się na ocenie aktualnej sytuacji oraz korzyściach lub ewentualnych szkodach jakie mogą wyniknąć w kontekście podejmowanych decyzji.
  3. Maksymalne kłamliwe i z premedytacją znieważają Rosję na każdej płaszczyźnie z wykorzystaniem do tego celu wszystkich dostępnych instrumentów władzy.
  4. Zakłamują historię oraz pomijają ważne fakty historyczne, manipulują nimi oraz w sposób maksymalnie negatywny przedstawiają sfałszowany obrazu Rosji na bieżące potrzeby polityczne swoje i nadrzędnych USA.
  5. Indoktrynują społeczeństwo, mając na celu wzbudzić maksymalną nienawiść narodu polskiego do narodu rosyjskiego. Wg polskiej narracji Rosja ma być wrogiem Polski.

Cały ten proceder nabiera wymiar ogólnonarodowej paranoi i jest wyraźnie dostrzegany przez większość Polaków. Nie trzeba tu dogłębnej analizy aby wyciągnąć wnioski i dostrzec intencje „wszechwiedzącego i nieomylnego polskiego rządu”, który przedstawia siebie i kreuje na jedyne i niepowtarzalne źródło dobrobytu w Polsce.

Ciągłe komentarze wypływające z ust polityków o maksymalnie zaawansowanym przypadku nienawiści oraz rusofobii kwalifikowanej, nawołują do pogardy oraz postrzegają Rosję największym katem ludzkości. Jako argumenty podając do znudzenia “Katyń” i inne historie obrastające w perfidnie spreparowaną legendę. Wyizolowane przypadki w których stwierdzają, że były to największe zbrodnie na Polakach. Jest to stek kłamstw i pomówień z iście goebbelsowskim kunsztem! Nikt nie ucieka od prawdy historycznej i obie strony doskonale sobie zdają sprawę z naszej polsko – rosyjskiej, trudnej i bardzo skomplikowanej historii. Każda zbrodnię trzeba nazywać po imieniu, nie wolno uciekać od odpowiedzialności, ale w wykonaniu polskich elit, bezkompromisowa jednostronność jest żenująca i kompromitująca.

Sprawy nieczystych kart w historii naszych narodów stawiać ponad zbrodniami niemieckimi i nacjonalistów ukraińskich jest niewybaczalne i kategorycznie nie do przyjęcia. Jak to miało chociażby dzisiaj miejsce w komentarzach, które padły w polskiej telewizji. Cytuję: „Zbrodnie jakie miały miejsce ze strony narodu rosyjskiego na polskim narodzie były największe w historii państwa polskiego” stek bzdur, manipulacja i perfidne kłamstwa!

Przybliżmy zatem fakty, ofiary Polaków w liczbach i przeanalizujmy do czego dążą polskie władze pod jurysdykcją USA i do czego prowadzi opluwanie prawdy historycznej.

1 miejsce: II Wojna Światowa – zbrodnie niemieckich morderców. W zależności od źródeł szacuje się je na między 6 000 000 a 7 500 000 miało zginąć polskich obywateli. Czy te liczby jesteście sobie w stanie wyobrazić i skalę niewyobrażanego mordu na naszych braciach i siostrach? Ginęli rozstrzelani, z głodu, tortur, kończyli w komorach gazowych i krematoriach!

2 miejsce: Ofiarami ukraińskich mordów, których kulminacja nastąpiła w lecie 1943, byli Polacy, zamieszkujących Wołyń. ( jak na ironię, polski rząd ma Ukrainę za naszych braci, bo tak zażądały USA!) Nie jest znana dokładna liczba ofiar, historycy szacują, że zginęło ok. 50–60 tys. Polaków i w odwecie 2–3 tysiące Ukraińców. Liczby te są oczywiście zaniżone! Liczba Ukraińców, którzy zostali zamordowani przez swych rodaków, „bohaterów” z OUN-UPA, za pomoc Polakom lub dezaprobatę dla ludobójstwa wynosi co najmniej 313 osób, ale bez wątpienia ofiar było znacznie, znacznie więcej, o czym polscy świadkowie wiedzieć nie mogli.

3 miejsce: Tzw. Zbrodnia katyńska – przez Polaków zbrodnia kwalifikowana jako zbrodnia wojenna, zbrodnia przeciwko ludzkości, zbrodnia przeciwko pokojowi, ect. popełniona wiosną 1940 roku, co najmniej 21 768 obywatelach polskich. Do dzisiaj nie jasna i nie wyjaśniona! Do tego doliczmy żeby było uczciwie, kilkanaście tysięcy Polaków liczby szacunkowe niepotwierdzone… Przypadki śmiertelne na Polakach w sowieckiej Rosji w latach 1937-1938. Określane są mianem „największych ludobójstw” w historii naszego narodu – uważa tak na przykład historyk i politolog Wojciech Materski. Proszę wrócić zatem do punktu pierwszego (Niemieckiego ludobójstwa na Polakach) i wyciągnąć wnioski jak polska nienawiść do Rosji a tym samym szalejąca rusofobia dominuje! PORÓWNAJMY: Tylko w obozach na terenie Generalnego Gubernatorstwa w okresie między 21 a 30 października 1941 zmarło 45 690 jeńców radzieckich, nie zastrzeleni bez męczarni, krótka i szybka śmierć! Zagłodzeni na śmierć konali w strasznych męczarniach! Polskie media o tym milczą, woda w gębie, bo wzbudziło by to litość a my przecież mamy nienawidzić Rosjan czyż nie!? Mamy nienawidzić Rosjan a wielbić i szanować Amerykanów! Katastrofa kto nami rządzi!!!!! (4600 dziennie w niewoli umierało czerwonoarmistów w mękach!). A polscy politycy w dzisiejszych mediach twierdzą, że KATYŃ był największą zbrodnią (oczywiście były to straszne wydarzenia nikt tego nie podważa!). Ale pluć w twarz czerwonoarmistom! Burzyć ich pomniki chwały!? Jak to mamy inaczej nazwać, jak nie zbrodnią i pastwieniem się nad umarłymi!? W takim razie postawcie pomniki dla 24 tysiące ofiar – Polaków, których wasi “przeklęci wyklęci” pozbawili życia w bestialski sposób! Jeżeli tak mamy edukować nasze dzieci, to stanowczo wyrażam swój sprzeciw! Dosyć kłamstw i przepisywania historii na nowo! Dosyć gloryfikowania Polaków, którzy strzelali do Polaków! Każda śmierć i zbrodnia zasługuje na pogardę ale na jeszcze większa pogardę zasługuje kłamstwo i łganie z premedytacją!

A teraz najciekawsze, ilu Polaków wymordowali Polacy: Opracowane na podstawie informacji IPN, według której w starciach z „Tzw. WYKLĘTYMI” bandytami z lasu poległo blisko 12 tys. członków polskich formacji mundurowych, 2 tys. żołnierzy Armii Czerwonej i funkcjonariuszy NKWD oraz 10 tys. cywilów. A więc łącznie ponad 24 tys. trupów. Jeszcze większą liczbę podała w 2014 roku polityk SLD Joanna Senyszyn, według której cywilnych i mundurowych ofiar bandytów wyklętych mogło być nawet 30 tysięcy. O wielu pomordowanych nie dowiemy się nigdy, bo nikt nie prowadził rejestru tych zbrodniczych czynów. (…) Tzw. Zbrodnia katyńska – przez Polaków zbrodnia kwalifikowana jako zbrodnia wojenna, zbrodnia przeciwko ludzkości, zbrodnia przeciwko pokojowi, Ect. popełniona wiosną 1940 roku co najmniej 21 768 obywatelach polskich.. Reasumując: Wyklęci to Zbrodniarze czy bohaterowie?


Przybliżmy teraz straty Rosji w Polskich obozach jenieckich po 1920 roku:

W pierwszej fazie wojny (w 1919 r.), kiedy walki nie były intensywne, w Polsce znajdowało się ok. 7 tys. jeńców sowieckich, żołnierzy Armii Czerwonej. Przebywali oni w obozach w Strzałkowie, Dąbiu, Pikulicach i Wadowicach. Polska nie zbudowała jednak wówczas żadnych nowych obozów. Obozy te zostały przejęte po zaborcach, którzy zbudowali je podczas I wojny światowej w celu przetrzymywania jeńców rosyjskich. Jeńcy mieszkali w ziemiankach w spartańskich warunkach, byli głodzeni i bici. Oprócz jeńców wojennych do obozów tych trafiali także, na czas kwarantanny sanitarnej, uchodźcy z Rosji. Ocenia się, że jesienią 1920 r. w Polsce znajdowało się 80–85 tys. jeńców, ulokowanych w wyżej wymienionych miejscach oraz w obozie nr 7 w Tucholi, obozie w Twierdzy Brześć „Bug-Szopy”. Oczywiście są to dane zaniżone, Śmierć poniosło na skutek, ran przez pobicie, rozstrzelanie, zagłodzenie i tortury, powyżej 60 tyś czerwonoarmistów!


II wojna światowa: ponad 27 milionów ofiar ludności rosyjskiej! Przybliżmy jak umierali aby zamknąć gęby tym, co tak kłamią i szkalują bohaterski naród, który dał nam wolność i zapłacił za to najwyższą cenę jaką kiedykolwiek widziała ludzkość!!

Ludność oraz jeńcy radzieccy na mocy dekretu Hitlera mieli przestać istnieć! Nie mieli prawa do życia! Efektem takiej polityki był masowy głód. Doprowadzeni do ostateczności jeńcy jedli trawę, korę i igły sosnowe. W obozach walczono na śmierć i życie o każdy kęs pożywienia. Ponadto setki tysięcy jeńców zginęło z powodu chorób, zimna lub brutalności strażników. Epidemia, która wybuchła w obozach jenieckich zaczęła nawet zagrażać żołnierzom Wehrmachtu i ludności III Rzeszy. Śmiertelność w obozach wzrastała od jesieni 1941, aby osiągnąć punkt szczytowy w pierwszym kwartale 1942 roku. Na przykład we wrześniu 1941 w obozie przejściowym w Mołodecznie dzienny wskaźnik śmiertelności wynosił 1 proc. Do końca listopada 1941 w obozach na obszarze tyłowym Grupy Armii „Środek” śmiertelność wynosiła już 2 proc. dziennie, a wraz z nastaniem mroźnej pogody wzrastała nadal. Tylko w obozach na terenie Generalnego Gubernatorstwa w okresie między 21 a 30 października 1941 zmarło 45 690 jeńców (4600 dziennie). W listopadzie liczba ofiar wzrosła tam do 83 tys. Sytuacja pogorszyła się z nastaniem zimy. W grudniu 1941 w obozach na terenie Komisariatu Rzeszy Wschód (Białoruś, republiki nadbałtyckie) zmarło 68 tys. jeńców, w Komisariacie Rzeszy Ukraina – 134 tys., w Generalnym Gubernatorstwie – 65 tys., a na terenie III Rzeszy – 72 tys.. Od początku kampanii do stycznia 1942 w obozach umierało dziennie średnio 6 tys. jeńców (nie licząc ofiar niemieckich egzekucji) Te dane i tak są zaniżone!


Naród, który wyzwolił Polskę spod jarzma hitlerowsko – faszystowskiej okupacji, Naród, który zwycięstwo okupił strasznymi stratami jakie w dziejach ludzkości jeszcze nie odnotowano, Naród, który powstał z kolan i zadał śmiertelny cios wrogowi stając się największą i niezwyciężona armią na świecie, teraz jest opluwany przez Polaków na każdym kroku.

Nie wszyscy Polacy są takimi potworami dlatego powstało Braterstwo Polsko – Rosyjskie aby pokazać wam bracia Rosjanie, że jest wielu Polaków a dla was braci na których możecie zawsze liczyć i którzy skupiają w swoich szeregach ludzi wartych waszej przyjaźni. Tego bądźcie pewni. Kiedyś a przyjdzie na pewno taki dzień, wspólnie rozliczymy wszystkich winnych profanowania i szkalowania naszej wspólnej historii!

 

Braterstwo Polsko – Rosyjskie

Piotr Bolo Radtke

Hits: 185

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 81
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    83
    Shares