Napluliśmy na groby małych niewinnych dzieci i kobiet, które oddały życie na ołtarzu wolności eksterminowane przez faszystowski niemiecki system mordowania ludzi! Czy Polski już nie ma?

Zarówno Fuhrer Rzeszy niemieckiej jak i Wehrmacht wyrażają swój głęboki podziw i uznanie wobec polityki rządu polskiego względem inicjatywy wydania dzieła „Mein Kampf” w Polsce. Podpisano Joahim Von Ribbentrop- Minister Spraw Zagranicznych III Rzeszy Anno Domini : 16.01.2021 r.”

Tak mogłaby brzmieć nota dyplomatyczna Ministra Spraw Zagranicznych III Rzeszy Joahima Von Ribbentropa do Ministra Spraw Zagranicznych Polski w 2021 roku gdyby dałoby się przenieść dawne wydawałoby się i zamierzchłe czasy na poczet dnia dzisiejszego. Już niebawem zapewne dowiemy się, że w Warszawie rusza sprzedaż „Mein Kampf”. To nie jest żart. Nawet gdyby nim był lub chociażby jakimkolwiek przykładem nienawistnej prowokacji wichrzycieli i siewców zamętu to śmiesznie by nie było.

Jak powiadał Józef Stalin cytuję: „życie to nie jest temat do żartów” i w tym konkretnym przypadku należy się z tą tezą Generalissimusa ZSRR zgodzić w rozumieniu „ex cathedra”, bo jak nie zgodzić się z faktem wymordowania przez niemieckiego okupanta ponad sześciu milionów ludzkich istnień w Polsce oraz dziesiątków milionów na świecie.

Jako Polak pytam zatem : jakim prawem to robicie? Wy – inżynierowie społeczni , wydawcy i profesorowie, historycy, politycy pożal się Boże wielcy możni dzisiejszej władzy? Kto dał wam prawo do wyniszczenia polskiej tkanki narodowej poprzez zniszczenie podziału na dobro i zło oraz wymieszanie idei oprawców i morderców żołnierza polskiego oraz polskich dzieci na równi z ofiarami zbrodniczej ideologii faszystowskiej. Jak inaczej nazwać działalność wydawnicza zbrodniczej literatury, która powszechnie dostępna nie będzie w sposób jednoznaczny wyjaśniała jej pierwotnego założenia treści i przesłania w okresie historycznym w którym była pisana. Celowa działalność mająca doprowadzić do odrodzenia się nazizmu, faszyzmu i szowinizmu wchodzi w nową fazę. Ludzie nie wykształceni w sposób specjalistyczny lub nieświadomi ideowo nie będą mogli wyciągnąć prawdziwych wniosków z ww. literatury i staną się narzędziem w rękach zbrodniczego systemu tworzonego dziś na naszych oczach w niby demokratycznym i wolnym świecie.

W Niemczech w ciągu roku wydrukowano Mein Kampf Adolfa Hitlera 85 000 razy. Publikacja ma ok 2000 stron i kosztuje ok 280 zł. Stanowi iskrę na proch społeczeństwa, które w dobie kryzysu własnej tożsamości i wyznawanych przed laty wartości będzie zarzewiem wielkiego ruchu neofaszystowskiego. Tak stanie się kiedy zaistnieje czynnik kryzysu gospodarczego- ostatniego po kryzysie państwa tj. niewydolności systemu sądownictwa i sprawiedliwości, systemu zarządzania wojskiem i służbami oraz systemu edukacyjnego, który przecież właśnie na naszych oczach upada poprzez relatywizowanie historii i zacieranie niewygodnych faktów oraz powszechnie znanych prawd. Nie jest moją osobistą intencją krytykowanie własnego kraju a priori a jedynie stwierdzenie faktów. Nie opisuje w żadnej z publikacji własnych emocji związanych z zagadnieniem.

Niestety w tym przypadku istnieje silna potrzeba uderzenia pięścią w stół! Nie można wyrazić zgody i przejść obojętnie wobec faktu jakim jest pierwszy krok to likwidacji własnego kraju poprzez rozmywanie odpowiedzialności historycznej.

Nie zgadzam się na niszczenie pomników i cmentarzy ludzi, którzy oddali życie za wolną Polskę w walce z faszystowskim niemieckim najeźdźcą a następnie dokonać dystrybucji „Mein Kampf” tzn. „MOJEJ WALKI”, Adolfa Hitlera – dla nie wiedzących i nie mających świadomości – Fuhrera III Rzeszy i przywódcy zbrodniczego niemieckiego nazistowskiego aparatu terroru i eksterminacji narodu polskiego w kraju w którym pierwszy raz w historii świata dokonywano mordowania człowieka w tym kobiet i małych dzieci metodą przemysłową w specjalnie przygotowanych ośrodkach i obozach po uprzednim znaczeniu numeracyjnym podobnie jak ma to miejsce przy oznaczaniu zwierząt trzody chlewnej w gospodarstwach rolnych. Dla przypomnienia dodam, że dokonywali tego Niemcy wybrani w demokratycznych wyborach przez społeczeństwo niemieckie za sprawą systemu zarządzania państwa reprezentowanego przez de facto wybitnie wykształconych intelektualistów, kończących uczelnie w Paryżu , Rzymie i Londynie a nie jak to ma miejsce w powszechnym wyobrażeniu – prymitywnych narkomanów i psychopatów.

Idea niszczenia relacji z Federacją Rosyjska stanowi działanie sprzeczne z polską racją stanu. Psychoza strachu i szczucia polskiego społeczeństwa względem nie tylko Rosji ale wszystkich innych sąsiadów w tym Białorusi i państw z którymi Polska mogłaby współpracować gospodarczo i militarnie w swoim własnym interesie to wybór światowej racji stanu a nie realizacja własnego interesu. W związku z tym musimy jako kraj liczyć się z konsekwencjami decyzji rządzących dzisiaj Polską zniewolonych umysłów. Te konsekwencje to utrata krok po kroku suwerenności i niepodległości.

Rating Polski spada z każdym dniem. Brak światowej marki eksportowej, likwidacja floty cywilnej, brak wystarczającej floty lotniczej i zapaść kadrowa i sprzętowa w armii to milczące problemy kraju, który mógłby aspirować do roli regionalnego lidera i pośrednika pomiędzy interesami Wschodu i Zachodu. We wszystkich problemach natury strategicznej i egzystencjalnej najbardziej niezbędne w tym trudnym okresie dla Polski są decyzje strategiczne mające wpływ na przyszłość , które winny być odblokowaniem polityki antyrosyjskiej a nie imputowanie nam manifestu politycznego „Mojej Walki” Adolfa Hitlera. Nasze dzieci powinny czerpać wiedzę i inspirację z Dostojewskiego, Mickiewicza i Dickensa a nie z wytworów i przemyśleń produktu finalnego obłudy, hipokryzji i obrzydliwej zbrodni!

KAMIL CAŁEK, Braterstwo Polsko – Rosyjskie – Dyrektor Generalny Środkowoeuropejskiego Centrum Analiz Strategicznych www.scas.pl

Hits: 49

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Shares