Pamiętna data w dziejach oręża polskiego, (31 stycznia–12 lutego 1945) – działania zbrojne w ramach operacji pomorskiej prowadzone w silnie ufortyfikowanym pasie umocnień niemieckich (Pommernstellung), biegnącym od Ustki nad Bałtykiem, poprzez Słupsk, Szczecinek, Wałcz do Santoka nad Notecią.

Przed świtem 28 stycznia 1945 r. kwaterującego we wsi Maksymilianowo koło Bydgoszczy gen. Stanisława Popławskiego obudził łącznik ze sztabu 1. Frontu Białoruskiego. Marszałek Gieorgij Żukow nakazywał dowodzonej przez Popławskiego 1. Armii Wojska Polskiego rozpoczęcie następnego ranka natarcia celem rozbicia wroga. Wielka ofensywa ruszyła!” (…)

Nie dowiemy się już raczej, ilu z nich zginęło lub zaginęło a ilu zostało rannych w walkach o przełamanie niemieckich linii obronnych, dane w liczbach są przybliżone ale nie odzwierciedlają stanu faktycznego.

Kamil Całek, BPR i Piotr Bolo Radtke BPR – dzisiaj odwiedziliśmy miejsca pamięci w Bornem Sulinowie, gdzie oddaliśmy należyty szacunek Bohaterom II Wojny Światowej, polskim i radzieckim żołnierzom, którzy polegli w śmiertelnym boju.

Analizując przekazy historyczne i zeznania świadków docieramy do nieznanych miejsc gdzie żołnierz polski walczył i ginął za naszą wolność, dlatego głównym celem naszego wyjazdu było miejsce, które nie jest opisane szczegółowo w przekazach historycznych a toczono tam zacięte walki. Wielu ludzi tam przyjeżdża bo dokładnie w miejscu gdzie toczył się śmiertelny bój jest zaaranżowane rekreacyjne miejsce dla turystów i miejscowej ludności. Zadbane i ogrodzone. Nikt nawet nie zdaje sobie sprawy jakie miały dokładnie w tym miejscu wydarzenia. Z naszej inicjatywy chcemy te miejsce upamiętnić i oznaczyć choćby tablicą informacyjną.

Na skraju małej wsi znajdującej się około 7 km od Bornego Sulinowa, przebiegająca linia umocnień Wału Pomorskiego, została uzbrojona w dwa mocno ufortyfikowane bunkry, które na przełomie stycznia i lutego 1945 roku były zdobywane przez I Armię Wojska Polskiego. Rozbicie wroga nie było łatwe. Polscy żołnierze cztery razy podrywali się do ataku ponosząc dotkliwe straty w zabitych i rannych. Szkopy ostro stawiały opór, zginęło tam kilkunastu naszych chłopców, bój był ciężki, żelbetonowe bunkry, okopy i gniazda karabinów maszynowych wydawały się nie do przejścia.

W miejscu natarcia gdzie ginęli nasi, symbolicznie złożyliśmy kwiaty, Na około nas bagna i moczary, gdzieś tam zapomniani, zaginieni w akcji, spoczywają, pełniąc wieczną wartę dla ojczyzny. My odświeżyliśmy dzisiaj o nich pamięć.

Niestety ale w dzisiejszej Polsce zderzamy się wielką akcja antyrosyjską, równane z ziemią są miejsca pamięci. Można rozmawiać, pisać bez końca a rezultat jak głową o beton. Jak myślicie, kto za tym stoi? Komu zależy, aby nasze relacje ze wschodem były na ostrzu noża? Polski Rząd płacze, zasypując społeczeństwo kłamstwami propagandowymi, które kreują Rosję na nieobliczalnego agresora. Ściągamy do kraju obce wojska wbijając ludziom do głowy, że to nasi wybawiciele. Największa głupota i błąd, za który przyjdzie nam zapłacić!

Państwo, które czuje się zagrożone powinno dążyć do poprawy relacji z potencjalnym przeciwnikiem. To racjonalne a zarazem cywilizowane zachowanie.

Jak reaguje Polska? Weszliśmy na drogę usłaną nienawiścią. Burzymy święte miejsca dla Rosjan, na każdym kroku posuwamy się do wszelakich prowokacji. Zaogniamy sytuację maksymalnie nie licząc się z konsekwencjami! Czy tak postępuje mądry Rząd, który oddolnie powinien stać na straży pokoju? W czyim interesie działają organy nadrzędne, spychając kraj do poziomu „Państwa Bezprawia”?

Patrzy na nas cały świat i co widzi? Zająca zasłaniającego się Ameryką! Zza cienkiego prześwitującego płaszczyka, rzucamy drobnymi kamykami, prowokując na wszelkie sposoby. Jednocześnie stosując taktykę rodem z ulicznego procederu, z premedytacją zalewamy kłamstwami na skalę masową o rzekomej agresji drugiej strony. Nie ten czas i nie ci ludzie, aby tak nieczyste zagrania przeszły bez echa. „Dziadek” – pociągający za sznurki, ma w dupie naszą przyszłość. Prywatna wendetta doprowadzi go do bolesnego upadku a nas do tragedii!

Nie ma na to przyzwolenia! A Polacy – powinni w końcu racjonalnie pomyśleć , zanim będzie za późno!

 

Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 106

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 132
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    135
    Shares