Wielkie imperia oraz państwa wielonarodowe mają zawsze problemy wewnętrzne nieznane w żadnym innym klasycznym i średniej wielkości państwie. Oto fakt niezaprzeczalny. Rosja jest dziś aktywnym uczestnikiem polityki międzynarodowej ale w przeciwieństwie do Polski jest również kreatorem pewnych procesów zachodzących na poziomie globalnym. Oparcie systemu bezpieczeństwa naszej Ojczyzny o amerykańską zdolność do projekcji siły w Euro-Azji to rozsądny i racjonalny pomysł o ile jesteśmy w stanie być partnerem dynamicznie rozwijającym się mającym innowacyjne technologie obronne, własny przemysł wydobywczy oraz obronny jak również zasoby surowców deficytowych oraz wysoko rozwinięte społeczeństwo i profesjonalną armie z jasnymi kryteriami podziału ról oraz ośrodkiem decyzyjnym na poziomie polityczno-wojskowym , który ma uznanie i wzbudza respekt innych lokalnych partnerów.

Oczywiście nie ma sensu komentować i rozwijać tych wątków uzasadniając dlaczego tych wszystkich kryteriów jako państwo nie spełniamy bo sam fakt indolencji oraz niewydolności w opisanych powyżej zagadnieniach podstawowych o charakterze strategicznym jest faktem oczywistym. Nie jesteśmy partnerem w stosunkach bilateralnych dla rządu Stanów Zjednoczonych. Możemy nim być tylko w oparciu o posiadanie statusu lidera lub gospodarza większej grupy państw regionalnych stanowiąc jakąś quasi instytucję para militarno-narodową tak jak ma to miejsce w projekcie o kryptonimie Intermarum – czyli Międzymorze. Prezydent RP owszem jest nobilitowany do roli lidera regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Ma to uzasadnienie i poparcie jedynie w momencie silnego lobby Waszyngtonu, które z nastaniem prezydentury Joe Bidena może diametralnie się zmienić. Dramatem Rzeczpospolitej Polskiej wydaje się fakt wyboru bloku militarno politycznego zapewniającego bezpieczeństwo państwa i nienaruszalność polskich granic w oparciu o kryteria partnerstwa , których nie tylko, że nie spełniliśmy ale racjonalnie drenując kryteria i zagadnienie możemy z całą pewnością stwierdzić, że nigdy nie moglibyśmy spełnić. Na domiar złego , główny obszar zainteresowania rządu USA na najbliższe dziesięciolecia to nie strefa europejska ale Azja i basen Oceanu Spokojnego gdzie rozegra się walka o światową supremacje i łańcuchy dostaw. Nasuwa się proste wręcz infantylne pytanie: Czym kierowali się profesjonaliści od inżynierii strategii bezpieczeństwa narodowego przyjmując opcję Euro Atlantycką w sytuacji kiedy cały świat już dawno temu bo na początku lat 90 tych wiedział, że budowany jest system handlowy oparty o drogę lądową i środek ciężkości amerykańskiej polityki musi zostać przesunięty na Pacyfik? Gdzie są dzisiaj wielcy specjaliści w dziedzinie obronności i geopolityki oraz strategi bezpieczeństwa narodowego? Pytania są oczywiście retoryczne. Absurdalnym w tym kontekście rozkładania na czynniki pierwsze polskiej racji stanu wydaje się fakt zdiagnozowania spectrum tematycznego oraz finalnie umieszczenie Federacji Rosyjskiej jako wrogiego wobec RP państwa w oficjalnej dokumentacji strategicznej w obszarze bezpieczeństwa narodowego oraz polityki zagranicznej.

Całkowita ignorancja względem budowania łańcuch dostaw oraz rynków zbytu na terenie Rosji oraz państw sojuszniczych i partnerskich jak również złe wybory strategiczne blokują na dekady rozwój naszego kraju narażając go na potencjalny konflikt i kryzysy polityczno-gospodarcze. Nie mogę zrozumieć jak to jest możliwe, że w związku ze zmianami cywilizacyjnymi zupełnie niezależnymi od jakiejkolwiek ingerencji RP a jedynie od machiny przemian dziejowych, znaleźliśmy się w sytuacji w której możemy odzyskać podmiotowość na poziomie gracza strategicznego poprzez włączenie się w budowę szlaku lądowego kreującego łańcuchy dostaw i regulującego światowy rynek handlu, usług i bankowości i jawnie z tego rezygnujemy na rzecz zachowania status quo nie przez nasz kraj ale Stany Zjednoczone , które są potęgą w związku z oparciem systemu handlowego o ocean światowy i instytucje międzynarodowe. Oczywiście system ten dał Polsce stabilizację po latach wojen i wyniszczenia tkanki narodowej ale oczywistym jest, że popełniamy kolejny raz błąd dbania o interes światowej finansjery a nie kierujemy się własnym interesem jako państwo i społeczeństwo. Polska utraciła całkowicie podmiotowość na arenie międzynarodowej, nie posiada własnej gospodarki, nie wygenerowała żadnej światowej marki takiej jak Nokia , Ikea czy chociażby niszowa Skoda. Polska jest przepięknym krajem-skansenem. Muzeum światowej myśli i cywilizacji europejskiej. Przykładem przedkładania własnego interesu nad interesem światowym i zachowanie balansu jest Turcja. Nota bene jedyny kraj, który nigdy nie uznał rozbioru państwa Polskiego.

Dziś w następstwie II Wojny Światowej uznano świat oparty o instytucje międzynarodowe stworzone na model i pomysł supermocarstwa amerykańskiego z jednym wyraźnym ośrodkiem siły. Nie jest to korzystne z punktu widzenia Polski z prostego powodu. Jest to stan czasowy a nie trwały. Świat musi być oparty o wiele ośrodków siły co wynika z geopolityki. W perspektywie czasowej która dziś nie jest do określenia należy z całą stanowczością podkreślić , że podobnie jak Chiny odzyskują dzisiaj swoje należne miejsce w światowej polityce i gospodarce po setkach lat regresji tak zapewne w zdecydowanie krótszym czasie ośrodek siły i stabilizacja powróci do Federacji Rosyjskiej , co w mojej ocenie jak również wielu innych ekspertów już rozpoczęło procedowanie.

Jak w sytuacji przywrócenia ośrodka siły na powrót do Europy Centralnej,Wschodniej i części Euro-Azji z ośrodkiem decyzyjnym w Moskwie odnajdzie się Rzeczpospolita Polska? To pytanie stanowi fundament rozpoczęcia dyskusji o przyszłości i współpracy. Nienawiść do drugiego człowieka z powodu zawiłych dziejów historii nie przyniesie nam ani prestiżu ani dobra ani rozwoju. Polska w niedalekiej przyszłości będzie musiała sprostać procesowi kaca moralnego którego określić można mianem „powrotu do domu.” Jest to proces nieodwracalny i taki który na pewno nastąpi. Pytanie zasadnicze jest takie czy ktoś nam otworzy drzwi a jeżeli tak czy zrobi to troskliwa matka czy srogi ojciec.

Kamil Całek (BPR)- Dyrektor Generalny Środkowoeuropejskiego Centrum Analiz Strategicznych www.scas.pl

Hits: 83

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Shares