Stan wojenny stał się nieunikniony 17 października 1981 roku, gdy odbyło się głosowanie nad wotum nieufności dla Stanisława Kani. Pierwszy sekretarz przegrał, a na jego miejsce wyniesiono gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Dziś wiadomo – ta decyzja wcale nie musiała zapaść, bo Kania miał duże poparcie w kierownictwie PZPR; niewiele brakowało, a stan wojenny prawdopodobnie nigdy by się nie rozpoczął w “ostatecznej decyzji”. Jednak miażdżąca przewaga starego, charyzmatycznego frontowca wzięła górę…

Czy do stanu wojennego “musiało dojść, skoro doszło”, jak to 13 grudnia 1981 roku ujął gen. Wojciech Jaruzelski? Oczywiście że tak! Decyzja doświadczonego żołnierza była jedynym możliwym kierunkiem aby nie doprowadzić do ogólnonarodowej tragedii…

Jaki możliwości miały do wyboru władze ówczesnej Polski na początku lat 80? Czy stan wojenny był jedyną opcją? Takie pytanie zadaje sobie wielu historyków błądząc między prawdą a solidarnościowym fałszem i zakłamaniem.

Można nawet wyraźnie stwierdzić, że Generała Wojciech Jaruzelskiego wybrano, ponieważ chciał rozwiązać problem w sposób pokojowy, wierzył i doskonale wiedział jak to zrobić. Jest to kwestia bezdyskusyjna, jednak często kojarzona głównie z monumentalną częścią historii polski 1980 – 1989” – spostrzeżenie analityków specjalizujących się przede wszystkim w historii PRL-u.

Jak wiemy Kania robił wszystko, by odwieść towarzyszy partyjnych od radykalnych działań. Wyjaśniał, że w “Solidarności” jest poważny, zdrowy nurt robotniczy. Że to nie tylko radykalni wywrotowcy, ale też członkowie partii, którzy gdzieś zagubili się na swojej drodze. Było to po części prawdą jednak zdecydowana większość separatystycznych grup była pod kontrolą zachodu, który chciał nam zafundować wojnę domową! Solidarność z L.W. Bolkiem na czele była ściśle podporządkowana wytycznym z Zachodu, co pokrywa się w przyjmowaniu zewnętrznych środków finansowo – technicznych na działalność wywrotową…

Z dokumentów, do których dotarł rosyjski historyk Rudolf Pichoja wynika, że Kreml nie chciał interweniować zbrojnie w Polsce. Moskwę miał o to prosić gen. Jaruzelski, Kreml przystając na to naciskał, by sprawę załatwić “polskimi siłami”.

Dzięki rozsądkowi Jaruzelskiego nie doszło do przelewu krwi, w dzisiejszych czasach wielu Polaków nie przyjmuje tego do wiadomości, ponieważ mają zaślepione oczy wieloletnią i postępującą w zatrważającym tempie, antyrosyjską propagandą sterowaną przez pro-dyktatorskie państwo pisowskie.

Jedno musimy powiedzieć wprost. Jeśli chodzi o wkraczanie ZSRR do Polski to oni wcale wkraczać nie musieli. Bo i po co? Cały czas tu przecież byli, Od lat 60 tych. w Polsce stacjonowały dwie radzieckie dywizje pancerne, wcześniej aż pięć dywizji. Mieli prawie tysiąc czołgów, drugi tysiąc transporterów opancerzonych, 150 śmigłowców. No i rzecz jasna, dziesiątki tysięcy żołnierzy gotowych do natychmiastowego działania. Jednak nie wtrącali się w nasze sprawy! Byli tu aby nas bronić przed brudnymi mackami imperialistycznego zachodu! To było ich zadanie zgodne z Układem Warszawskim i tego ściśle przestrzegali.

Wielki szacunek dla ówczesnych władz i ich przedstawiciela, żołnierza z krwi i kości, Generała Jaruzelskiego. Niestety po 89 roku zostało wszystko zniweczone, cała polska gospodarka wpadła w ręce złodziei i aferowiczów! Wszystko, co po II Wojnie Światowej zostało osiągnięte, wydarły nam zachodnie korporacje! A nas Polaków czyniąc niewolnikami, emigrującymi na Zachód za pracą i lepszym życiem. Nasi bracia podejmują się niewolniczej pracy za zaniżone głodowe stawki. Podstawowe prawa człowieka są łamane na każdym kroku, traktując nas Polaków jedynie jako parę silnych rąk. To demokracja, której chciała i do której dążyła Solidarność?

Wszyscy „WINNI” tego stanu rzeczy już się urządzili, jednak doskonale wiedzą jak głęboko siedzą w bagnie. Rozpieprzyli nasze państwo bez skrupułów i wahania, myśląc tylko o własnych du..kach!

Piotr Bolo Radtke

Hits: 240

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 23
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    27
    Shares