12 października 1943 roku. Bitwa pod Lenino, rozpoczęcie szlaku bojowego przez 1. Dywizje Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Po zdezerterowaniu armii gen. Andersa do Iranu w sierpniu 1942 roku, nie wyczerpały się jeszcze polskie możliwości mobilizacyjne w ZSRR. 08 kwietnia 1943 roku płk. Zygmunt Berling wystosował do Komisariatu Ludowego Spraw Wewnętrznych ZSRR pismo, w którym postulował o utworzenie Armii Polskiej w ZSRR liczącej około 100 tys. żołnierzy gotowych do współpracy z Armią Czerwoną. W maju 1943 roku w Moskwie ogłoszono komunikat, że ZSRR przystał na propozycję Związku Patriotów Polskich postulujących o powołanie wojskowej jednostki polskiej, niezależnej od obozu londyńskiego i naczelnego dowództwa Polskich Sił Zbrojnych, które w tym czasie zbiegło do Londynu.

 
Nowo powstałą jednostką była 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Jej dowódcą mianowano Zygmunta Berlinga, który otrzymał awans do stopnia generała majora. Naczelny Dowódca ZSRR Józef Stalin po rozmowie z Zygmuntem Berlingiem postanowił, że będzie tworzona nie tylko dywizja piechoty, ale również pułk czołgów, eskadra lotnicza i także dalsze jednostki. Tworzone oddziały miały stać się zalążkiem nowych Polskich Sił Zbrojnych. 12 października 1943 roku 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki swój szlak bojowy rozpoczeła bitwą pod Lenino przełamując obronę niemiecką. 1. Dywizję Piechoty im. Tadeusza Kościuszki skierowano na odcinek linii frontu gdzie walki toczyła już 33. Armia generała Wasilija Gordowa, z którą działać miała w kierunku Orszy. Głównym celem natarcia 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki było we współdziałaniu z 42. i 290. dywizjami strzeleckimi Armii Czerwonej przełamać obronę niemiecką 39. Korpusu Pancernego na dwukilometrowym odcinku we wsi Połzuchy. Następnie prowadzić dalsze działania w kierunku zachodnim i opanować rejony rzeki Pniewkana, szczególnie na odcinku Bolszoj Diatiel i Srednij Diatiel, a potem w dalszym ciągu nacierać w kierunku Łosiewa i Czuriłowa. W powstały klin miała wejść Armia Czerwona w celu dotarcia do linii Dniepru. Dywizję wspierały pułki artylerii lekkiej 144. i 164. Dywizji Piechoty i 538. pułk moździerzy, oraz 67. Brygada Haubic Armii Czerwonej. 42. Dywizja Strzelecka Armii Czerwonej miała zająć wieś Sukino, a 290. Dywizja Strzelecka miała zająć Lenino. Polska 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki do swojej pierwszej bitwy przystępowała w pełnym składzie, wzmocniona 1 pułkiem czołgów średnich, 1 kompanią rusznic przeciwpancernych. Teren był bagnisty, a rzeka Miereja była szeroka od 3 do 5 metrów i płytka. Pozycje hitlerowców na wzgórzach po zachodniej stronie rzeki były nieco korzystniejsze. Na wschodzie obszar był w miarę równy i odkryty. W odległości około trzech kilometrów od rzeki znajdowały się zarośla i lasy. Siły nazistowskie w tym rejonie liczyły około 18 tys. żołnierzy. 10 października dowódca 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki gen. Berling przedłożył gen. Gordowowi swoją decyzję o gotowości do natarcia na siły nieprzyjaciela, również tego samego dnia powiadomił o zadaniach podległym oddziałom. W dniu następnym 11 października rano w formie pisemnej trafił rozkaz bojowy do dowódców pułków i samodzielnych pododdziałów oraz jednostek. 
 
Przed atakiem zaplanowano zmasowane przygotowanie artyleryjskie, które miało trwać 100 minut. Z chwilą poderwania się żołnierzy, artyleria miała stworzyć przed piechotą podwójny wał ogniowy, który przesuwałby się przed nią w odległości około 300 m. 11 października o godz. 20:00 gen. Zygmunt Berling otrzymał ze sztabu rozkaz przeprowadzenia następnego dnia 12 października o godzinie 6:00 rano rozpoczęcia ataku. Udał się do pierwszorzutowych kompanii i przekazał otrzymane rozkazy. Na sygnał czerwonej rakiety kompanie miały ruszyć do natarcia, podejść do Mierei, sforsować ją i zaatakować przedni brzeg obrony nieprzyjaciela.
 
Punktualnie o 5.55 artyleria polska otworzyła ogień. Pod jej osłoną ruszyły czołowe kompanie. Żołnierze dość szybko pokonali rzekę i gdy podeszli na około 100 m od niemieckich okopów zaczęła się zaciekła walka. Część pododdziałów okopała się przed zaporami z drutu kolczastego, część wdarła się do pierwszej linii okopów niemieckich. Naziści zdołali jednak wyprowadzić kontratak, odrzucając pierwszy oddział z zajętej pozycji. Kompanie zaległy około 150 m przed przednim brzegiem linii obrony nieprzyjaciela i okopały się czekając na pozostałe siły i właściwie natarcie. Ataki 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki były poprzednio przygotowane atakiem artyleryjskim o godzinie 8:20, jednak z powodu mgły został przesunięto o godzinę, punktualnie o godzinie 9:20 salwa z katiusz zapoczątkowała ogień artylerii. Zaraz po tym piechota ruszyła do walki. O godzinie 10.30 kolejne oddziały rozpoczęły natarcie na pozycje nazistów przełamując ich pozycje obronne. Zaraz po przełamaniu niemieckiej obrony głównym celem było opanowanie rejonu Trygubowej i Połzuch. Rejon ten przechodziły z rąk do rąk, raz polskich, a raz niemieckich, walka była wtedy niezwykle zacięta.
 
O godzinie 14:00 niemiecka 337. Dywizja Piechoty rozpoczęła kontratak ze skrzydeł i od środka, mgła podniosła się wyżej i do akcji wkroczyło niemieckie lotnictwo bombowe. Pierwszy kontratak na Trygubową został przez Polaków odparty, ale drugi atak przy wsparciu czołgów i dział pancernych odrzucił ich z Trygubowej. Ataki na pozycje Polaków udało się odpierać także dzięki artylerii kierowanej przez płk W. Bewziuka. Kolejne niemieckie kontrataki odrzuciły Polaków na zachodnie rejony Połzuch. W ciągu nocy walki nie ustawały. Odległość między nieprzyjacielem przestała istnieć. Walka toczyła się ramię w ramię, z trudem można było rozróżnić swoich od wroga, cała dolina drżała od wystrzałów, walka toczył się wszędzie. Mimo zaangażowania nie udało się rozwinąć natarcia. Wieczorem o godzinie 20:00 12 października gen. Zygmunt Berling otrzymał rozkazy na dzień następny. Według rozkazu o godzinie 7.45 miał rozpocząć się 15 minutowy ostrzał artyleryjski, a o godzinie 8:00 powinna ruszyć do natarcia piechota wsparta czołgami. Następnego dnia 13 października mimo nalotów na polskie pozycje, 1 Dywizja Piechoty zaatakowała wroga. Natarcie wspierane było atakami polskich 1. i 2. kompanii czołgów, do godziny 20:00 Polacy odzyskali Połzuchy. 14 października rano oddziały polskie i radzieckie wycofały się za Miereję, a nieprzyjaciel utrzymał tą pozycje obronną do czasu Operacji Bagration.
 
„W dwudniowych walkach 12-13 października 1. Dywizja pod dowództwem generała Zygmunta Berlinga przełamała obronę nieprzyjaciela i zadała mu spore straty. Straty 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki wyniosły 510 żołnierzy zginęło, 1776 żołnierzy zostało rannych, zaginęło bez wieści 652 osób, do niewoli zostało wziętych 116, co stanowiło 23 % ogólnego stanu osobowego. Straty niemieckie wyniosły: 1500 zabitych, do niewoli zaś zostało wziętych 326.”
„Dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR – za wzorowe wykonanie zleconych przez Dowództwo zadań bojowych na froncie walki z najeźdźcą nazistowskim i wykazaną przy tym odwagę i męstwo – nadano tytuł Bohatera Związku Radzieckiego z wręczeniem Orderu Lenina i medalu “Złota Gwiazda” żołnierzom I Polskiej Dywizji im. Tadeusza Kościuszki: kpt. Władysławowi Wysockiemu, kpt. Juliuszowi Huebnerowi i szeregowcowi Anieli Krzywoń.”
 
„W wydawanym w Moskwie piśmie Nowe Widnokręgi znalazł się opis bohaterskiego czynu kpt. Huebnera : Pomimo silnego ognia artylerii, moździerzy i ciągłego bombardowania przez lotnictwo nieprzyjacielskie, oddział kpt. Huebnera atakuje Niemców i po zaciekłej walce zdobywa wzgórze. Kpt. Huebner jest ciężko ranny w obie nogi. Nie pozwala jednak udzielić sobie pomocy, dopóki nasza pozycja nie będzie umocniona. Wtedy melduje płk Kieniewiczowi, że rozkaz wykonany, wzgórze zajęte. Płk Kieniewicz poleca odtransportować rannego kapitana z pola walki lecz ten opiera się, nie chce opuścić posterunku. Dopiero na bezwzględny i surowy rozkaz pułkownika, kpt. Huebner daje się odprowadzić na tyły oddziału.”
Za zasługi wojenne Orderem Lenina odznaczono generała brygady Zygmunta Berlinga i pułkownika Włodzimierza Sokorskiego. Orderem Czerwonego Sztandaru odznaczono również ośmiu innych żołnierzy, Orderem Wojny w Obronie Ojczyzny 1 – klasy odznaczono osiemnastu żołnierzy i oficerów, Orderem Wojny w Obronie Ojczyzny 2 – klasy odznaczono dwudziestu dwóch żołnierzy, Orderem Czerwonej Gwiazdy odznaczono siedemdziesięciu żołnierzy, Medalem Za odwagę odznaczono siedemdziesięciu pięciu żołnierzy, Medalem Za zasługi wojenne odznaczono czterdziesty czterech żołnierzy.
 
Bitwa pod Lenino była pierwszą bitwą, podczas trwania Wielkiej Wojny Ojczyźnianej powołanych do życia w ZSRR wojsk polskich, i właśnie dlatego data 12 października była od 1950 roku obchodzona jako Dzień Wojska Polskiego, do 1991 roku, kiedy to powrócono do obchodów rocznicy bitwy warszawskiej. O bitwie z udziałem 1. Dywizji Kościuszkowskiej stara się w dzisiejszych czasach zapomnieć, podobnie jest z całym szlakiem bojowym na froncie wschodnim 1. i 2. Armii Wojska Polskiego. W ostatnich latach obecna polityka próbuje zdyskredytować i wymazać z pamięci ludzi cały ich wysiłek zbrojny i szlak bojowy od Lenino do Berlina, lecz dopóki żyją i istnieją ludzie którzy są spadkobiercami tamtych czasów i tamtych wydarzeń, nie pozwolimy aby historia Ludowego Wojska Polskiego została zapomniana.
 
Sekretarz Generalny
Braterstwa Polsko – Rosyjskiego Michał Miśtal

Hits: 50

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 125
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    125
    Shares