Tylko od nas zależy w którym kierunku pójdzie Polska. Rząd, który pcha nas w przepaść jest tylko powiewem wiatru, na czele tej zorganizowanej grupy jest dziadek z którym biologia w końcu zrobi porządek, należy uzbroić się tylko w cierpliwość. Proces rozpadu autorytatywnych rządów, wtedy rozpocznie się od wewnętrznej walki o władzę, potem jak domki z kart posypią się ludziki, uzurpujące sobie aktualnie prawo do władzy absolutnej.

Jednak zanim to nastąpi, za wszelką cenę trzeba ratować Białoruś przed ekspansją Zachodu. Jest to możliwe ale Prezydent Łukaszenka nie jest cudotwórcą, to człowiek z tytanu ale nienawiść wrogów jest jak rozjuszone tornado. W tej sytuacji Prezydent Putin powinien bezwzględnie ratować ten kraj zanim go zrujnuje szpagateria zachodnia.

Tak samo odbyło się to w Polsce w 1980 r. gdzie głównym instrumentem destrukcyjnym w rękach USA była marionetkowa solidarność z figurantem BOLKIEM na czele, potem przyszedł czas na Ukrainę, tam już było trudniej, jednak kraj połowicznie został rozpieprzony. W Białorusi, to już recydywa ze strony służb amerykańskich, jednak ten kraj jest zbyt ważny strategicznie dla Federacji Rosyjskiej.

Ktoś kto zaplanował te bagno w jakim znalazła się Białoruś, nie zna dnia ani godziny gdy dosięgnie go ręka sprawiedliwości. Zostały złamane podstawowe zasady! Granice strefy wpływu to świętość. Według starego przysłowia: Rosja nie wybacza, to zadanie dla Boga ale każdy zostanie do niego wysłany kto zdradzi lub zaatakuje mocarstwo i legendę wschodu!

Kto dobywa miecza w nieuczciwym geście, ostrze klingi poczuje na swoim grzbiecie. Polityka agresji nawet ta sprytnie zakamuflowana, musi liczy się z pełnym zdemaskowaniem i daleko idącymi konsekwencjami.

Europa pędzi na oślep, zewsząd słychać głosy rozsądku, jednak pęd ku nieznanemu przegrywa z rządzą i niekończącym się apetytem zapędu geopolitycznego. Z każdym krokiem mierzącym w kierunku wschodnim prowokatorzy i inspiratorzy agresywnego procederu, wykonują kolejne sztychy łopaty, kopiąc nie tylko sobie grób na własne życzenie ale szykują otwarty front na podwórkach niczego nie świadomych uczciwych ludzi.

Analiza bardzo prosta, tylko kogo to interesuje! Dopiero gdy w korytach zamiast posiłku znajdzie się krew, wtedy społeczeństwo przebudzi się, powstanie ale na zgliszczach! Będzie to unos ostatniego tchnienia na spalonej ziemi, którą strawi niepohamowana nienawiść, chciwość i obłuda.

Piotr Bolo Radtke, BPR

Hits: 93

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 41
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    47
    Shares