Na początek jedno wyjaśnienie odnośnie „Terrorystów nad Wisłą”. Część druga pojawi się za tydzień, ponieważ chcę uniknąć jakichkolwiek skojarzeń z łamaniem ciszy wyborczej. Co prawda mam swoje zdanie na temat tego wyborczego kabaretu oraz na temat ciszy wokół tej hucpy, to mimo wszystko nie chcę, żeby się ktokolwiek czepiał, że Braterstwo Polsko-Rosyjskie łamie prawo.

Zatem teraz zajmę sie tym, co spędza sen z powiek wielu polityków. Nie tylko w Polsce, ale i na Zachodzie oraz za oceanem. Czyli pomówmy o poprawkach do Konstytucji Rosyjskiej Federacji. Pomówmy, ponieważ wokół tego tematu narosło tyle panicznych komentarzy wśród politycznych pamperków, że jedni prześcigają się z innymi w przestrzeganiu o nadchodzącej erze tyranicznej dyktatury Władimira Putina. I tu chcę wszystkim powiedzieć jedną brutalną, ale niepodważalną prawdę. Polityczny establishment Zachodu dąży nie tylko do pozbycia się W. Putina ze sceny politycznej i nie to jest głównym oraz zasadniczym celem tej polityki. Myślą przewodnią jest dokończenie dzieła zaczętego w końcu lat 80-tych ubiegłego wieku. Wtedy udało się rozwalić ZSRR, ale nie udało się do końca rozwalić i upokorzyć Rosji. Tu nie chodzi o wysłanie W. Putina na polityczną emeryturę, tylko o rozwalenie Rosji tak od środka, jak i z zewnątrz. Celem jest powalenie na kolana i rozbiór Rosji. Rozbiór terytorialny, ekonomiczny, gospodarczy, dobranie się do zasobów naturalnych Rosji oraz sprowadzenie Rosjan do roli pachołków i sług tych, którym marzy się taki scenariusz.

Obecna Konstytucja Rosyjskiej Federacji weszła w życie 25 grudnia 1993 roku. Wówczas, w epoce Borysa Jelcyna, Rosja była bardzo podatna i ulegała wielu politycznym wpływom Stanów Zjednoczonych oraz państw Europy Zachodniej. Do tego stopnia, że obecna ustawa zasadnicza Rosji w dużej mierze była pisana pod merytorycznym nadzorem i ideologicznym wpływem działaczy organizacji USAID (United States Agency for International Development). Czyli mówiąc prostym tekstem – była napisana pod dyktando oraz w imię realizacji amerykańskich celów i interesów. Organiazacja ta funkcjonowała na terenie Rosji od 1990 roku. We wrześniu 2012 roku władze Rosyjskiej Federacji zażądały od przedstawicieli Agencji zakończenia działalności na terenie Rosji, dając termin do 1 października na zamknięcie swoich biur. Likwidacja amerykańskiej agentury na terenie Rosji rozpoczęła się 18 września i zakończyła w zadanym terminie. Do tego czasu USAID brała czynny udział w powstaniu istotnych aktów prawnych Rosji, między innymi prawa podatkowego, kodeksu obrotu nieruchomościami (ziemią i terenami), Kodeksu Cywilnego i wielu innych. Decyzja Moskwy wyzwała oczywiście histeryczne reakcje za oceanem, jednak postawa Ministra Spraw Zagranicznych RF, S. Ławrowa była nieugięta i oznaczała jedno – dziękujemy za współpracę i do widzenia.

W okresie od września 2012 trwały intensywne prace nad konsekwentnymi zmianami w wielu aktach prawnych Rosji, które zmierzały do pełnego wyjścia spod jakichkolwiek wpływów zewnętrznych i uniemożliwienie tworzenia nacisku na sytuację wewnętrzną przez osoby, organizacje lub sfery wpływów, nie związane z interesami Rosyjskiej Federacji. A teraz krótki test na pamięć polityczną – proszę sobie przypomnieć, kiedy tak na dobre zaczęły się psuć wzajemne relacje między USA i Zachodem i Rosją. Czyż nie właśnie wtedy? Zwyczajnie co niektórym zaświeciły się w oczach lampki z napisem zakaz wstępu. I były to lampki ustawione wokół Rosji przez rosyjskie władze państwowe – albo traktujecie nas tak, jak na to zasługujemy, albo nic wam do nas. Albo respektujecie nasze prawa do rządzenia naszym krajem na naszych warunkach, albo trzymajcie się od nas z daleka.

A teraz do rzeczy. Czyli do proponowanych poprawek zmian w Konstytucji Rosyjskiej Federacji. I zacznę od tej, która wzbudza najwięcej emocji wśród politycznego świata Zachodu i nie tylko (Na zakończenie też coś niecoś o tym będzie, ale to na zakończenie). Czyli od poprawki, która umożliwia obecnemu prezydentowi W. Putinowi ponownie stawać w szranki prezydenckich wyborów po zakończeniu obecnej kadencji. Póki co, jest to człowiek, którego na swoim stanowisku chciałaby widzieć zdecydowana większość Rosjan, o czym świadczą nie tylko sondaże, ale postawa obywateli Rosji. Postawa przede wszystkim tych, którzy dobrze pamiętają „dobrobyt i rozkwit”, jaki zwitał do Rosji w latach 90-tych ubiegłego wieku. Proszę sobie przejrzeć fotografie, które pozwoliłem sobie załączyć do tego tekstu – to są zdjęcia z Moskwy epoki Jelcyna. To właśnie taką Moskwę, taką Rosję zastał W. Putin. Po dwudziestu latach polityki propaństwowej i polityki zorientowanej na wydobycie Rosji z zapaści, Władimir Putin przez trzeźwo i perspektywicznie myślących obywateli, jest postrzegany jako gwarant dalszego rozwoju. Bardzo wielu dorosłych, którzy przeszli nędzę i ubóstwo w czasach Jelcyna, pójdzie w ogień za obecnym prezydentem, byleby tylko nie przeżyć ponownie tego, co widzicie na tych fotografiach.

Ze zrozumiałych względów bardzo szerokim echem – oczywiście nieprzychylnym – odbiły się propozycje innych poprawek do rosyjskiej ustawy zasadniczej. Jedną z nich jest ta, zabraniająca osobom na stanowiskach państwowych, rządowych, parlamentarnych oraz we wszystkich władzach lokalnego szczebla, podwójnego obywatelstwa lub prawa pobytu stałego w innym kraju, posiadania majątku lub kont bankowych w innych krajach oraz nieruchomości za granicą. Inną poprawką siejącą popłoch, jest ta, mówiąca o niemożności posiadania nieruchomości w niektórych określonych regionach Rosji przez osoby posiadające podwójne obywatelstwo lub w ogóle bez obywatelstwa rosyjskiego. Jest jeszcze jedna propozycja poprawki, która o ból głowy przyprawia bardzo wielu zwolenników ultraliberalnej polityki Rosji. To poprawka o (krótko mówiąc) statusie Banku Centralnego Rosji. W myśl tej poprawki to państwo będzie organem kontrolującym prace, poczynania i kierunek funkcjonowania tej instytucji. Innymi słowy Rosyjska Federacja postanawia odzyskać kontrolę nad własnymi finansami, które do tej pory pozostają pod silnymi wpływami międzynarodowej finansjery, grup interesów i korporacji, które poprzez Bank Centralny mogą wywierać nacisk na politykę wewnętrzną państwa (już czuję ten swąd w gaciach G. Grefa). Inna z propozycji już nie pozostawia najmniejszych wątpliwości – wyższość Konstytucji RF nad orzecznictwem prawa zagranicznego. Jeśli na przykład jakiś sąd podejmie decyzję dotyczącą Rosji, zaś decyzja ta pozostaje w sprzeczności z Konstytucją Rosji, to z mocy rosyjskiej ustawy zasadniczej, jest to decyzja dla Rosji niewiążąca.

W największym skrócie można ten cały zgiełk medialno-polityczny podsumować tak – strasznie boli nie tylko to, że Rosja postanowiła być gospodarzem we własnym kraju, ale przede wszystkim to, że postanawia to zapisać i umocować w Konstytucji. Czyli mówiąc wprost, nie mieszajcie się do naszych spraw. Rosja ma prawo do tego, żeby prowadzić w swoim kraju politykę suwerenną i zgodną z własnymi interesami. Czy to się komukolwiek podoba, czy nie.

A teraz wrócę do ewentualnego wyboru Władimira Putina na kolejną kadencję. Po pierwsze, to sam Prezydent niczego konkretnego w tej kwestii nie powiedział. Po drugie, jeśli społeczeństwo nie będzie go chciało widzieć na Kremlu, to W. Putin nie będzie w tych wyborach brał udziału. Po trzecie, jeśli nawet wziąłby udział, to przecież społeczeństwo samo pokaże mu czerwoną kartkę i wybierze kogoś innego. Po czwarte nareszcie – bądźmy szczerzy, tak zwana demokracja zachodnia już dawno sama złapała się we własne sidła hipokryzji. I co z tego, że na prezydenckich stanowiskach w innych krajach zmieniają się ludzie, skoro wszyscy kolejni są sterowani przez te same grupy interesów i albo działają zgodnie z kierunkami wytyczonymi przez te grupy, albo zostają poddani wymianie na inne, bardziej spolegliwe ogniwo w łańcuszku. Ot taka sobie kukiełka na sznureczkach w sklepie z zabawkami. Każda inna, każda fajna i zabawna, ale każda tańczy na tę samą modłę. I tych wszystkich oburzonych i zaniepokojonych najbardziej wkurza to, że Rosja nie chce brać udziału w tym korowodzie hipokryzji.

Z całego serca życzę Rosjanom rozwagi i roztropności przy podejmowaniu decyzji przy głosowaniu w sprawie poprawek, gdyż od tego zależy przyszłość ich samych i ich wspaniałej ojczyzny. Osobiście mam nadzieję, że poprawki w ogólnonarodowym referendum zostaną zaakceptowane, a Rosyjska Federacja wkroczy w kolejny etap rozwoju i pomyślności.

Pozdrawiam serdecznie,

Kamil Stupecki

Braterstwo Polsko-Rosyjskie

Hits: 36

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 25
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    26
    Shares