Od wielkiego triumfu nad jedną z najczarniejszych i najokrutniejszych idei w historii człowieczeństwa mija siedemdziesiąt pięć lat. Był to dzień radości. Wielkiej radości dla wszystkich, którzy cierpieli z rąk faszystowskich zbrodniarzy. Niestety, był to również moment, który dla wielu milionów ludzi ocalałych z pożogi wojennej oznaczał leczenie ran, które nigdy się nie zagoiły. Bo zwyczajnie nie mogły się zagoić.

Nie ma w Europie chyba ani jednej rodziny, która nie straciłaby kogoś w tej najpotworniejszej wojnie w dziejach ludzkości. Od zawsze, gdy myślałem i do tej pory myślę o tamtym czasie, to wspominałem wielkich dowódców, bohaterów i tych wszystkich, którzy zapisali swe imiona złotymi zgłoskami w historii. Ale przede wszystkim myślałem o tych, o których zwykło się mówić, jak o bezimiennych bohaterach wojny. Ależ na miłość boską, nikt z nich nie był bezimienny, nie dlatego, że miał imię i nazwisko, tylko dlatego, owo „imię”, to przede wszystkim największy dar – to życie. Dla każdego z nas jest ono cenne i dla każdego z nas oznacza nasz cały świat.

Braterstwo Polsko – Rosyjskie w terenie 09-05-2020 r

Ze zwycięstwa cieszyli się ci, którzy przeżyli, a co z tymi, którym nie dane było zaznać tej radości? Co ja mówię… milionom nie dane było nawet dorosnąć. Zawsze było mi tak niezmiernie żal tych ludzi, którzy musieli zostawić rodziny i dom, by nigdy do nich nie wrócić. Ilekroć odwiedzałem cmentarz – mauzoleum żołnierzy radzieckich w moim rodzinnym Gnieźnie, to myślami byłem z nimi i przy nich. Przy nich nawet bardziej, niż przy znamienitych dowódcach i strategach, którzy prowadzili tych żołnierzy do boju.

A co z tymi, którzy zaginęli bez wieści, z tymi, którzy pochowani naprędce, na zawsze zostali zapomniani, gdyż nikt nigdy nie odnalazł ich mogił? Czy to oznacza, że oni są mniej ważni, bo ich nazwisk próżno szukać w podręcznikach historii? Oczywiście, że nie i po stokroć nie – ich ofiara stała się częścią tego wielkiego zwycięstwa, dzięki któremu mogliśmy się urodzić i żyć pod spokojnym niebem. O tych, w moim odczuciu zupełnie niesprawiedliwie nazywanych bezimiennymi, o nich pamięć niesie się w szeregach Nieśmiertelnego Pułku.

Międzynarodowa wideokonferencja w Moskwie dla uczczenia 75 – lecia Wielkiego Zwycięstwa z udziałem Braterstwa Polsko -Rosyjskiego. Udział: Przemysław Twardowski -Przedstawiciel Braterstwa Polsko – Rosyjskiego w Federacji Rosyjskiej, Jarosław Tomczak – koordynator Braterstwa Polsko – Rosyjskiego do spraw Ochrony Miejsc Pamięci, Piotr Bolo Radtke – Przewodniczący Braterstwa Polsko – Rosyjskiego

To wspaniała i podniosła idea upamiętnienia tych, o których na lekcjach nie wymienia się z imienia i nazwiska. Tylko gdyby spytać maszerujących w tych szeregach ludzi ze zdjęciami swoich poległych bliskich, co by woleli, czy iść z tym portretem, czy zapamiętać dziadka lub babcię żywych, radosnych i beztroskich, to odpowiedź byłaby jednoznaczna.

Bohaterowie ZSRR/Opracowanie/ Michał Miśtal – Sekretarz Generalny Braterstwa Polsko – Rosyjskiego

Tak to już jest, że świętujemy to zwycięstwo, podczas gdy jednocześnie czujemy ból i żal, że tym ludziom nie dane było cieszyć się pokojem. Z jednej strony czujemy wdzięczność za ich poświęcenie i ofiarę życia, a z drugiej strony rozpaczliwie odczuwamy nie tylko okrucieństwo wojny, ale przede wszystkim jej totalny bezsens. I nie ma sensu pytać samych siebie lub innych „czy to było potrzebne?”, bo odpowiedzi – przynajmniej tej racjonalnej – nie ma, bo nie może jej być. Wojna to zło, ból, cierpienie, poniewierka i śmierć. Ta sama bezduszna śmierć, która dla każdego zabitego oznacza, że kończy się świat, bo kończy się życie i dalej nie ma już nic.Gdy pomyślę, że w czasie tej przeklętej wojny na naszej ziemi, zupełnie bezsensownie skończyło się ponad sześćdziesiąt milionów takich pojedynczych światów… A przecież koniec tego pojedynczego, osobistego świata, był jednocześnie początkiem świata pełnego udręki dla tych, co zostali.

Miejsca pamięci oraz umocnienia Wału Pomorskiego/ Rejon Nadarzyce, Starowice, Borne Sulinowo

Wojna, to wielka tragedia ludzka. To tragedia, która po 1945 roku nigdy i nigdzie nie powinna się powtórzyć. Szkoda tylko, że nie wszyscy posiedli umiejętność uczenia się. Trochę niespodziewany i inny niż wszystkie punkt widzenia na wielkie święto zwycięstwa. Jeśli ktoś czuje się zawiedziony, że nie było tu wielkich haseł i nośnych idei, to przykro mi. Przepraszam bardzo, ale dla mnie wojna, której na szczęście nie przeżyłem, a którą znam tylko z podręczników i lekcji historii, nauczyła mnie wielkiej wrażliwości na los człowieka. I w ten wielki, wspaniały dzień zawsze pamiętam o bólu i cierpieniu tych, którym nienawiść szowinistów zgotowała piekło na ziemi.

I jestem pewien, że gdy zawsze i we wszystkim na pierwszym miejscu będziemy stawiali człowieka, to zaczniemy budować najpiękniejszy ze światów.

Kamil Stupecki,

Braterstwo Polsko – Rosyjskie


POWSTANIE LUDOWEGO WOJSKA POLSKIEGO

W maju 1943 w miejscowości Sielce nad rzeką Oką na ziemiach ZSRR podjęto formowanie 1 Polskiej Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Decyzją Naczelnego Wodza ZSRR Józefa Stalina na przełomie lat 1943 i 1944 sformowano polskie jednostki które to utworzyły 1 Korpus Polskich Sił Zbrojnych, a rozwinięty 16 marca 1944 w 1 Armię Polską. Dowództwo nad dywizją objął, zgodnie z oczekiwaniami i pierwotnymi planami płk Zygmunt Berling. W okresie II wojny światowej sformowano dwie armie Wojska Polskiego, w skład których wchodziło 10 dywizji piechoty, 5 brygad pancernych, brygada kawalerii, 2 brygady saperów, 3 dywizje i kilka brygad artylerii oraz mniejsze oddziały, jak również 4 dywizje lotnictwa. Pod koniec 1944 w ich skład wchodziło około 180 000 żołnierzy.

Na naczelnego dowódcę całości wojsk wyznaczono gen. Michała Rolę-Żymierskiego. W planach było jeszcze sformowanie 3. Armii Wojska Polskiego, ale ostatecznie jednostka nie została zorganizowana. Pierwszą bitwą polskich oddziałów na froncie wschodnim była bitwa pod Lenino 12–13 października 1943. Następnie oddziały Wojska Polskiego wspólnie z Armią Czerwoną walczyły z wojskami niemieckimi na terytorium Polski, w Niemczech i Czechosłowacji. Uczestniczyły m.in. w walkach na przyczółku warecko-magnuszewskim i w bitwie pod Studziankami w sierpniu 1944, w tym czasie też brały udział w walkach o przyczółek czerniakowski. Później brały udział w walkach o przełamanie niemieckich umocnień Wału Pomorskiego, w ramach których zdobywano w marcu 1945 silnie umocnioną twierdzę kołobrzeską. Końcowym etapem walk był udział jednostek w operacji berlińskiej, w której uczestniczyły 1 i 2 Armia Wojska Polskiego oraz jednostki odwodowe NDWP.

W bitwie o Berlin w składzie 1 Frontu Białoruskiego wzięły udział 1 Warszawska Dywizja Piechoty, 2 Pomorska Brygada Artylerii Haubic, 1 Samodzielna Brygada Moździerzy oraz 6 samodzielny warszawski zmotoryzowany batalion pontonowo – mostowy. 1 armia Wojska Polskiego gen. Popławskiego miała za cel sforsowanie Odry na odcinku Siekierki-Gozdowice. 2 armia Wojska Polskiego gen. Świerczewskiego otrzymała zadanie sforsowania Nysy Łużyckiej. 2 armia uzyskała gotowość bojową w nocy z 15 na 16 kwietnia. W pierwszym etapie operacji berlińskiej 1 armia wykonała początkowe założenia, przekraczając Odrę we wspomnianym rejonie.

W dniach 16-17 kwietnia złe warunki atmosferyczne praktycznie uniemożliwiły działania polskiego lotnictwa. Dopiero nazajutrz samoloty mogły wejść do walki. Przez trzy dni trwały zacięte walki i 19 kwietnia Polacy uwieńczyli je sukcesem. 2 Dywizjon Piechoty przekroczył Starą Odrę i około godziny 23:00 opanowała Neugaul. Pierwszy etap działań zakończył się sporym sukcesem. Z kolei 2 armii Wojska Polskiego przyszło w udziale forsowanie Nysy Łużyckiej. W ciągu trzech dni polskim żołnierzom udało się przełamać niemiecką obronę na głównym pasie i wedrzeć się w drugi z nich. 18 kwietnia 2 armia została zaatakowana od południa przez odwody Grupy Armii “Środek”.

Bohaterowie Wojska Polskiego/Opracowanie/ Michał Miśtal – Sekretarz generalny Braterstwa Polsko – Rosyjskiego

Udało się jednak odeprzeć natarcie. W drugiej fazie operacji 1 armia miała za cel osłanianie od północy sił 1 Frontu Białoruskiego, które uderzyły na Berlin. Z zadanie tego polscy żołnierze wywiązali się znakomicie, wspomagani dodatkowo przez 61 armię, razem z żołnierzami Armii Czerwonej rozpoczęli oni okrążenie miasta od północy. Żołnierze gen. Świerczewskiego początkowo uderzali na kierunku drezdeńskim. Od 22 kwietnia 2 armia Wojska Polskiego zatrzymywała uderzenia Grupy Armii “Środek”, pomagając i umożliwiając wyjście siły 1 Frontu Ukraińskiego nad Łabę. Ostatnim etapem operacji była bitwa o samo miasto, tocząca się na ulicach Berlina.

Polacy odegrali dużą rolę w całym przedsięwzięciu, pokazując waleczność i męstwo, jakie towarzyszyło im od początku II wojny światowej. Obok flagi radzieckiej jedynie polska powiewała nad zgliszczami Berlina. 1 armia Wojska Polskiego nie tylko uczestniczyła w walkach ulicznych. Zadaniem Polaków było również osłanianie sił 1 Frontu Białoruskiego oraz odparcie sił gen. Steinera, który starał się przynieść pomoc walczącemu miastu.

2 armia Wojsk Polskiego wraz z oddziałami 1 Frontu Ukraińskiego stawiała czoła Grupie Armii “Środek”, której dowództwo zdecydowało się na przeciwuderzenie w ostatniej fazie operacji berlińskiej. Po zdobyciu stolicy III Rzeszy, 4 maja, gen. Świerczewski otrzymał dyrektywę o włączeniu 2 armii Wojska Polskiego do sił, mających uczestniczyć w operacji praskiej – ostatniej dużej ofensywie Armii Czerwonej i armii Wojska Polskiego na frontach II wojny światowej.

 

Sekretarz Generalny Braterstwa Polsko – Rosyjskiego

Michał Miśtal


Wielki Dzień Zwycięstwa! My Ludzie! Spadkobiercy tych, co przelali za naszą wolność krew, będziemy tylko wtedy godni wymawiać ich nazwiska, jak nasze serca będą czyste, nieskalane nienawiścią do drugiego człowieka. Tylko ci! Co bezinteresownie głoszą prawdę i bez chwili zastanowienia, stają na przeciw wrogom, którzy podważają prawdę historyczną. Nie dla sławy ale z potrzeby serca! Tylko ci, ludzie przedstawiają wartości, za które ginęli nasi przodkowie. Tylko ci ludzie, godni są dziedzictwa bezcennego spadku, jakim jest wolność okupiona milionami ofiar bezimiennych bohaterów.

Piotr Bolo Radtke, BPR

 

Hits: 186

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 112
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 4
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    116
    Shares