Czasy mamy takie, że jeśli nie pomożemy sobie nawzajem, to nikt inny nam nie pomoże. Na struktury państwa lepiej nie liczyć, bo one przestały Polakom pomagać, a puste frazesów hasła o pomocy, to tania demagogia i wierutne kłamstwa. Jest zresztą takie stare polskie przysłowie: Jak umiesz liczyć, to licz na siebie.

Doskonale wiemy co się dzieje obecnie na świecie i w Polsce. Nie, nie będę się wdawać w jakiekolwiek dyskusje na temat koronawirusa, ograniczeń, zakazów i nakazów, ani nie będę się rozdrabniać w temacie potrzebne to czy nie. O zakazach jeszcze będzie, ale nie teraz. Teraz będzie o tym, co w tytule, czyli o tym, że gdy jest potrzebna pomoc, to trzeba się zorganizować i pomóc.

To właśnie dlatego Braterstwo Polsko-Rosyjskie, jako organizacja, postanowiło włączyć się w nurt pomocy tym, którym ta pomoc jest najbardziej potrzebna. W głównej mierze chodzi o personel medyczny,​ który od zawsze był w III Rzeczpospolitej traktowany, jak piąte koło u wozu i balast przemian ustrojowych. I nie mówię tu o wysoko kwalifikowanych lekarzach specjalistach, tylko o tych przedstawicieli ochrony zdrowia, którzy od zawsze byli na pierwszej linii frontu. O tym jak ich potraktowało państwo+ wiemy wszyscy. Niemal zero zaopatrzenia w najpotrzebniejsze rzeczy, czyli w sprzęt jednorazowego użytku: maseczki i rękawiczki, środki dezynfekcyjne itp. Kiedy mleko się wylało i okazało się, że król jest nagi, nie ma czasu na oglądanie się na premiera, ministrów, prezydenta – oni na głowie mają ważniejsze rzeczy, niż zdrowie i życie społeczeństwa. Hak im w smak i niech im ziemia lekką będzie, tym śniętym halibutom.

Człowiek człowiekowi powinien zawsze pomagać, nie oglądając się na innych. Tym bardziej, że my, Polacy mamy niemalże we krwi to bezsensowne oglądanie się na innych. A co nas obchodzą inni, jeśli można się grzecznie spytać… Ważne jest to, że jeśli są ludzie, którzy tej pomocy potrzebują, to nie ma się co zastanawiać i dywagować. Gdy przyjeżdża karetka pogotowia do chorego lub rannego, to nikt nikogo nie pyta, „co ty zrobiłeś dla służby zdrowia”, tylko udziela pomocy. I gdy okazuje się, że pomocy potrzebują ci, którzy z ewentualną pomocą mogą zawitać w nasze progi (oby nie), to tym bardziej należy się zmobilizować.

Ja sobie zdaję sprawę, że taka pomoc kosztuje, a nikomu nie jest lekko w tych czasach. Żeby pomóc w tej konkretnej kwestii nie potrzeba wielkich kwot, bo każdy grosz na wagę złota – pomagać można też w skromnym zakresie. Każda, nawet najmocniejsza ściana zbudowana jest z maleńkich cegiełek. I nie rozmiar tych cegiełek, tylko ich ilość składa się na siłę tej ściany.

Tym bardziej, że nasza pomoc ma jeszcze inną wartość. Siłę, której wbrew pozorom nie da się zmierzyć kwotami na koncie, bo nie o pieniądze tu chodzi. Nie wszystko można kupić za pieniądze. Można opłacić sobie najdroższych lekarzy i kupić najlepsze na świecie lekarstwa, jednak zdrowia lub życia nie da się kupić. Za żadne pieniądze tego świata nie da się kupić tego, od czego wszystko i zawsze powinno się w naszym życiu zaczynać – nie da się kupić człowieczeństwa.

To dlatego jestem przekonany, że powinniśmy pomagać, jak człowiek człowiekowi.

Wsparcie finansowe, numer konta;
PL 50 1240 3679 1111 0010 7178 1524
Odbiorca: Braterstwo Polsko – Rosyjskie
Tytuł wpłaty: “DAROWIZNA – WALKA Z KORONAWIRUSEM”

Kamil Stupecki,
Braterstwo Polsko-Rosyjskie

Hits: 44

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 60
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    61
    Shares