No co za kmioty!!! Rosja nikogo nie oskarża. To, co powiedział prezydent Putin, to, co powiedziała Maria Zacharowa, to jest stwierdzenie faktów. Jeśli polskie władze odbierają takie oświadczenia w tonie oskarżeń, to znaczy czują się winne. I tyle w temacie. Po wielekroć pisałem i powtarzam raz jeszcze – pokazywanie palcem należy zacząć od siebie.

 

Miałem już milczeć i nikomu nie dowalać w starym roku. Tym bardziej, że wczoraj składałem życzenia świąteczne. Jednak nie ma spokoju w miernym kabarecie spod znaku San Cristobal.

Każdy, kto choć trochę interesuje się życiem codziennym wie, o czym (między innymi) mówił W. Putin podczas dorocznej konferencji prasowej. Prezydent Rosyjskiej Federacji poruszył temat okoliczności oraz aspekty złożonej sytuacji politycznej, które doprowadziły do wybuchu II Wojny Światowej. I bardzo dobrze, że powiedział to, co powiedział. Szkoda tylko, że tak skrótowo i powierzchownie.

I tu od razu odezwały się wątpliwej jakości autorytety z polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Instytutu Pamięci Narodowej. I nie dziwię się, że się odezwali. Jeśli ktoś nie ma wstydu kompromitować się w związku z San Cristobal, to też i nie ma wstydu kompromitować się idąc w zaparte w temacie poruszonym przez prezydenta Putina.

Już o tym pisałem kilka tygodni temu, jednak napiszę jeszcze raz. I teraz nie będę się krygował w ubieranie gówna w złotko

Po pierwsze – sanacyjne władze II Rzeczpospolitej w pełnym porozumieniu i współpracy z III Rzeszą Niemiecką dokonały rozbioru Czechosłowacji. Polskie władze, z polskimi politykami na czele, polskim premierem i polskim prezydentem i przy aplauzie polskiego parlamentu dokonały, zaaprobowały i pochwalały aneksję Zaolzia. Idąc ramię w ramię z Hitlerem wpisały się w historię dwudziestolecia międzywojennego jako sprzymierzeńcy faszystów i ludobójców. Obecne polskie władze, pochwalając i wychwalając tamtych bandziorów, stawiają się w tym samym szeregu faszystów i ludobójców.

A tak nawiasem mówiąc, to proszę obecne polskie władze o opublikowanie dokumentów, świadczących o tym, że wasi przedwojenni idole chcieli postawić Hitlerowi pomnik w Warszawie, jeśli ten wymorduje Żydów.

Po drugie – polskie władze wskazują na pakt Ribbentrop-Mołotow. Jeszcze raz podkreślam, jak już podkreślałem i prezydent Putin powiedział publicznie podczas konferencji, że to nie był jedyny taki pakt w przedwojennej Europie. A na wyjawienie najbardziej pikantnych szczegółów czekają jeszcze podobne pakty o nieagresji między III Rzeszą a Francją i Anglią. Kiedy do tego dojdzie, będzie wielka jatka polityczna. Co nieco już trafiło do mediów. Przypadkowo i przez pomyłkę, ale trafiło w styczniu tego roku.

Po trzecie – rzekoma i naciągnięta agresja ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 roku. Jeszcze raz powtarzam – pokazywanie palcem wypada zacząć od siebie! Dlaczego obecne władze RP z takim zapałem nie mówią o tym, że sanacyjne władze II RP spieprzały z napadniętej przez Hitlera Polski? Uciekali aż gwizd w powietrzu się unosił, by założyć w Londynie rząd na uchodźstwie. Jeśli te tchórzliwe kanalie mieniły się być polskim rządem, to powinni do ostatniej kropli krwi bronić Polski. I to z terytorium Polski – z Warszawy. Teraz tych zdrajców robi się bohaterami narodowymi czasów II Wojny Światowej. Wstyd i hańba na wasze głowy. Po wsze czasy wstyd i hańba na głowy tamtych zdrajców i głowy tych, którzy dziś się o nich wypowiadają z atencją i szacunkiem. Dzisiejsi polscy politykierzy są takimi samymi zdrajcami. I tyle w temacie.

Po czwarte – ZSRR nie mieszał się do wojny do czasu agresji III Rzeszy na Związek Radziecki. Za to władze innych krajów (dzisiejszych sojuszników RP) mieszały się do tej wojny poprzez wydatną pomoc logistyczną i wytwórczą ówczesnej III Rzeszy. USA do momentu ataku na Pearl Harbour, też bezpośrednio nie mieszały się do wojny. Za to finansowo wspierały Hitlera poprzez korporacje finansowe związane z niemieckim przemysłem. Teraz mamy sojusznika – współpracownika Hitlera. Ale czemu się dziwić – wszak polskie władze sanacyjne też współpracowały z Hitlerem i przez jakiś czas nawet nieźle im szło. A po zakończeniu wojny USA przy współpracy Watykanu zapewniły bezpieczna ewakuację wielu hitlerowskim zbrodniarzom, by ci mogli owocnie współpracować z najbardziej demokratyczną demokracją świata w walce z zagorzeniem komunistycznym.

Po piąte – rzyganie Katyniem aż w gardle ością staje!. Kiedy wreszcie polscy kłamcy spod szyldu IPN rozpoczną współpracę, ze stroną rosyjską w kwestii ludobójstwa radzieckich jeńców wojennych po wojnie polsko – bolszewickiej? Poza tym już pisałem o tym, że Borys Jelcyn, były prezydent Rosyjskiej Federacji, zrobił coś, co nie miało precedensu w historii rosyjskiej polityki. Mianowicie publicznie i oficjalnie, jako prezydent Rosji, w imieniu narodu rosyjskiego, przeprosił Polaków za wydarzenia w Katyniu i poprosił o wybaczenie.

To Polakom czego trzeba!? Rzucania się do stóp!? Co by Rosja nie zrobiła, zawsze będzie źle, ponieważ przesączony jadem Polski rząd w bezkresnej nienawiści, będzie wszystko negował, aby przypodobać się w bezgranicznej służebności zachodowi! Jest to niehonorowe i i niegodne Polaka!

Z ubolewaniem stwierdzam, że polska polityka zagraniczna stała się czymś w rodzaju plastikowego kożucha, pływającego po powierzchni oceanów i zaśmiecającego środowisko naturalne. Prezydent W. Putin powiedział prawdę, choć jako dyplomata i polityk, powstrzymał się od niektórych komentarzy. Powstrzymał się, wiedząc, że czasami lepiej czegoś nie dopowiedzieć, by można było temat kontynuować. I temat jest kontynuowany – szkoda tylko, że polscy dyletanci nadali tej kontynuacji tak żałosny i haniebny kierunek.

Kamil Stupecki,

Braterstwo Polsko-Rosyjskie

 

Hits: 21

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 54
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    54
    Shares