Bitwa o Rżew, 1942/43 rok, jest jedną z najbardziej krwawych operacji Armii Czerwonej. Ciężkie walki, były okupione dziesiątkami tysięcy zabitych, rannych i zaginionych w walce. Związek Radziecki udowodnił, jak silna jest wola zwycięstwa w narodzie, gdzie cena nie grała roli. Liczyła się wolność i sprawiedliwość oraz wyzwolenie od niemieckiej zarazy, jaka w tamtym czasie zalała niemalże całą Europę i stała u bram Moskwy.

    Rżew, Małe miasteczko, liczące około 59 tyś. mieszkańców, leżące u źródła największej europejskiej rzeki Wołgi, stało się areną zmagań wojennych o bardzo dramatycznym przebiegu. Tych strasznych wydarzeń można było uniknąć, jednak Związek Radziecki został zdradzony i oszukany przez stronę Polską i Francuską o czym dzisiaj mało kto wie, co jest niewybaczalne. Prawda i sprawiedliwa ocena wydarzeń historycznych, jest podstawowym elementem na drodze przyjaźni i dobrych relacji na szczeblu międzynarodowym. Minęło prawie 77 lat, ale wydaje się, że bitwa o Rżew nigdy się nie skończyła. Po prostu tamte dni przeniosły się z pól bitewnych do sfery informacyjnej, głównie zakłamanej propagandy zachodu, która w sposób nieobiektywny i utajniony przedstawia tamte wydarzenia.

W podporządkowanej Polsce w systemie wasalnym do polityki zachodniej, inspirowanej głównie przez USA, tego rodzaju fakty podparte autentycznymi wydarzeniami, które miały miejsce podczas II Wojny Światowej, są skutecznie zamiatane pod dywan, ponieważ mogłyby dać alternatywne spojrzenie, analizując działania wojenne na froncie wschodnim w przedziale czasowym od 8 stycznia 1942 do 31 marca 1943.

Splot wielu zaplanowanych z premedytacją wydarzeń oraz zachowań naznaczonych zdradą i brakiem lojalności przez ludzi, którzy ponoszą w dużej mierze odpowiedzialność, za straty jakie poniosła bohaterska armia czerwona, powinien zostać rozliczony i sprawiedliwie oceniony. Jesteśmy to winni żołnierzom, którzy polegli w krwawych walkach za naszą wolność.

    Walkom pod Rżewem towarzyszyło masowe ludobójstwo obywateli radzieckich. Materiały Nadzwyczajnej Państwowej Komisji ds. Ustalania i Ścigania Zbrodni Nazistowskich Bandytów, wyraźnie wskazują, że była to celowa polityka całkowitej eksterminacji narodu rosyjskiego. Materiały na temat Rżewa, zostały włączone do oskarżenia, podczas procesów w Norymberdze.

    Bestialstwo katów niemieckich było bez granic, a eksterminacja nie miała żadnych zahamowań. Nie było mowy o jakichkolwiek odruchach ludzkich, genotyp tak zwanej rasy panów, dał swoje maksymalnie odbicie, diabelskiego oblicza.

    Publikacje przez tzw. niezależne media zachodnie kompletnie mijają się z prawdą, co wskazuje na celowe ogłupianie społeczeństwa, aby zakorzenić kłamstwa i nieprawdę w potencjalnych odbiorcach. Jednym z przykładów, są główne tezy wyssane z palca, dla której „Die Welt” opublikował materiał Althouse. Podane są błędne i kompletnie nieskładne informacje, chociażby odnośnie liczby poległych po obu stronach. Armia Niemiecka jest w tych materiałach kreowana na mocarza, gdzie przy stratach własnych 200 tyś zabitych Armia Radziecka rzekomo, poniosła straty około 2 milionów! Co jest wierutną bzdurą, okupioną kłamstwami sięgającymi zenitu! Szacunki ekspertów Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej, pokrywają się z badaniami niezależnych ekspertów oraz analityków: 433 tysiące zabitych lub schwytanych żołnierzy Armii Czerwonej – to są wiarygodne i prawdziwe dane.

    Następną bardzo kontrowersyjną i przemilczaną przez Zachód sprawą, jest przyczynienie się Polaków i Francuzów do tak wielkich strat poniesionych przez ZSRR.

    Problem polega na tym, że nie tylko Wehrmacht i wydzielone jednostki SS w których składzie znajdowali się nacjonaliści ukraińscy, uczestniczyły w tych okrucieństwach i mordach. Głównie 638 – francuski pułk piechoty, brał udział w akcjach karnych podczas zmagań wojennych pod Rżewem zimą i wiosną 1942 r. Jednostka ta, zwana także Legionem Francuskich Wolontariuszy Przeciw Bolszewizmowi, została oficjalnie wysłana przez rząd francuski (Vichy) na „krucjatę przeciwko Rosji”. Brutalność Francuzów wobec ludności cywilnej, często przekraczała brutalność Niemców. Oczywiste jest, że po wojnie, szczególnie za czasów generała de Gaulle’a, który był uważany za „przyjaciela ZSRR”, woleli nie pamiętać tego faktu i zamieść sprawy pod dywan! Tak właśnie eksperci od żabich udek, dali pokaz swojego człowieczeństwa!

    Kolejna niechlubna sprawa, skrupulatnie tuszowana, jest zdrada Generała Andersa. Chodzi o tak zwaną „armię generała Andersa”. Ta jednostka wojskowa, była obsadzona przez byłych polskich jeńców wojennych, schwytanych podczas kampanii wyzwoleńczej Armii Czerwonej na zachodniej Ukrainie i zachodniej Białorusi we wrześniu 1939 r. Dowódcą tej jednostki wojskowej, był właśnie generał Władysław Anders.

    Zgodnie z umową między Polakami a ZSRR z sierpnia 1941 r. Na terytorium Związku Radzieckiego, miało miejsce utworzenie armii Andersa. W związku z tym Rosja wzięła na siebie odpowiedzialność za wyposażenie, uzbrojenie i wspieranie Polaków. Na te cele ZSRR przeznaczył ponad 187 milionów rubli, które polski rząd przebywający na emigracji, zobowiązał się zwrócić.(co nigdy nie nastąpiło). Podczas, gdy naród Polski się wykrwawiał, to tchórze zza biurka w Anglii, przestawiali chorągiewki na mapach, przeżyli wojnę i zostali bohaterami, okupionymi tysiącami spalonych w krematoriach, zamęczonych i rozstrzelanych Polaków, przez bandytów niemieckich!

    Odpowiedzialni za spalenie Warszawy posyłali z ciepłych fotelików, dzieci do straceńczej walki, której koniec został okupiony tysiącami zabitych i spaleniem oraz zrównaniem z ziemią Stolicy Polski!

    Pieniądze przeznaczone na armię Andersa umożliwiły wyposażenie armii czołgów złożonej z 1000 pojazdów bojowych. Dla porównania, podczas decydującej bitwy pod Rżewem, latem i jesienią 1942 r. Fronty Armii Czerwonej miały 1700 czołgów. W tych bitwach miała brać udział armia Andersa, która w tym czasie powinna była wynieść ok 96 tyś w ludziach i sprzęcie. Licząc na Polaków, wojska radzieckie rozpoczęły ofensywę, szybko wyparły Niemców, a nawet czasowo zajęły Rżew. Gdyby Polacy przybyli na ratunek, wynik bitwy byłby przesądzony, a Niemcy poniosłyby miażdżącą klęskę już w 1942 r. Ale … zamiast tego armia Andersa, odwróciła się w przeciwnym kierunku i ewakuowała od działań wojennych do Brytyjczyków na Bliskim Wschodzie. W rezultacie Niemcom udało się odzyskać Rżew, okupiony dziesiątkami tysięcy zabitych Czerwonoarmistów. Oczywista sprawa jest, ze w interesie zachodu nie lażało, aby ZSRR odniósł zbyt szybko zwycięstwo, ponieważ chodziło o podział strefy wpływów i ta zaborcza polityka zachodu, doprowadziła do ceny, jaką były miliony niewinnych ofiar

Nie była to jednak jedyna złośliwość polskiego rządu na emigracji, który włażąc w tyłek Anglikom nie miał żadnych skrupułów w stosunku do ZSRR! Polacy zuchwale odmówili również gwarancji spłaty długów wobec ZSRR. W ten sposób powstały ogromne trudności finansowe, aby zapewnić Armii Czerwonej odpowiednie wyposażenie, właśnie w trakcie walki!

Ponadto przedstawiciele polskiego rządu emigracyjnego i kierownictwo armii Andersa, okazali się tak skorumpowani i cyniczni, że od końca 1941 r. Za pośrednictwem swoich przedstawicieli (Leona Kozłowskiego i innych) rozpoczęły się negocjacje z nazistami, aby przejść na ich stronę. Jedynym przedstawionym warunkiem było stworzenie polskiego państwa lalkowego pod auspicjami Niemiec. Mało kto z was zna te karty historii, które są zatuszowane i skrupulatnie utajnione. To swoista zakazana historia w Polsce i na zachodzie. Głównie dlatego, że przedstawia przejrzyście element, poniekąd patologiczny w tamtych czasach, uderzając w polskich fałszywych bohaterów, stawianych przez ówczesne władze i teraźniejszy układ polityczny na piedestałach. Miejmy nadzieję, że historia tych pseudo Polaków, odpowiedzialnych za tysiące ofiar ludzkich, oceni i rozliczy uczciwie!

Braterstwo Polsko – Rosyjskie

Piotr Bolo Radtke

Hits: 2

Podziel się ze znajomymi kontentem tej strony!
  • 425
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 7
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    432
    Shares